Firma Asseco Poland z Rzeszowa, zgodnie z podpisaną umową, ma dostarczyć polskiej armii w 2021 roku w ramach programu „Ważka” 24 drony klasy mikro, przeznaczone do prowadzenia dzienno-nocnej obserwacji podczas operacji wojskowych.

W czwartek serwis Altair poinformował o podpisaniu przez spółkę Asseco Poland z Rzeszowa umowy z Inspektoratem Uzbrojenia MON na dostarczenie latających bezzałogowców klasy mikro dla Sił Zbrojnych RP. Zamówienie dotyczy łącznie 24 dronów w sześciu zestawach po cztery egzemplarze. Wartość umowy wynosi 4,6 mln złotych brutto. Dostawy mają zostać zrealizowane w 2021.

Drony, które dostarczy Asseco, będą przeznaczone do prowadzenia działań rozpoznawczych w różnorodnym środowisku, w dzień i w nocy, w zakresie rozpoznania obrazowego (IMINT) poprzez wykorzystanie sensorów elektrooptycznych i podczerwieni, z możliwością fuzji danych rozpoznawczych pozyskanych z obu sensorów.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

 

Bezzałogowce klasy mikro to w tym przypadku systemy pionowego startu i lądowania, zdolne do operowania na pułapach przekraczających 2 000 m n.p.m. Przy zachowaniu bezpośredniej łączności ze stacją kierowania i kontroli będą mogły działać w promieniu ponad 1,2 km.

Każdy z 6 dostarczanych przez Asseco zestawów będzie złożony z 4 bezzałogowych statków latających, a także stacji kierowania i kontroli wraz z zespołem nadawczo-odbiorczym. W założeniu, sprzęt ma zwiększyć świadomość sytuacyjną pola walki przy minimalnym zaangażowaniu personelu naziemnego. Obsługiwany będzie przez jednego żołnierza.

Asseco podkreśla, że system bezzałogowy jest projektem młodych, polskich inżynierów i będzie w całości produkowany na terenie Polski. „To bardzo wszechstronne rozwiązanie, które może być wykorzystywane zarówno przez służby mundurowe: wojsko, policję, straż pożarną, jak i w zastosowaniach cywilnych np. w rolnictwie” – twierdzi Zdzisław Wiater, dyrektor pionu organizacji międzynarodowych i rozwiązań dla sektora bezpieczeństwa, Asseco Poland.

Przypomnijmy, że w lutym tego roku Inspektorat Uzbrojenia uznał propozycję Asseco Poland za najkorzystniejszą ofertę w przetargu na dostawę dronów klasy mikro dla wojska, w ramach programu kryptonim „Ważka”. Oferta była najtańsza spośród dziewięciu wykonawców, którzy zgłosili się do udziału w przetargu. Pierwotnie plany zakładały jednak, że zwycięzca przetargu powinien dostarczyć sześć zestawów dronów do końca listopada 2020 roku. Jak widać, termin uległ przedłużeniu. Ówczesna oferta Asseco głosiła, że każdy z zestawów składa się z dwóch bezzałogowców wraz ze stacją kierującą. Było to drugie podejście do realizacji programu „Ważka”. Poprzedni przetarg, ogłoszony w grudniu 2015 roku, został unieważniony przez MON w kwietniu 2017 roku. Wówczas koszt najkorzystniejszej oferty przekraczał budżet na ten cel. Wówczas firma Siltec wyceniła swoją ofertę na 4,9 mln złotych (a Asseco Poland aż na 10 mln zł). MON przeznaczył na ten cel 4,63 mln zł.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Tego rodzaju niewielkie drony umożliwiłyby małym grupom żołnierzy, np. w sile drużyny czy plutonu, obserwację sytuacji w ich otoczeniu, za przeszkodami terenowymi, zarówno w dzień, jak i w nocy. Żołnierze mogliby np. sprawdzić, czy gdzieś niedaleko nie znajduje się np. ukryte stanowisko wroga. Tego typu mini-drony wyposaża się m.in. w najnowocześniejszy sprzęt optoelektroniczny, sensory pracujące w podczerwieni, jak również system kierowania i łączności, pozwalający przekazywać obraz z pola działania niemalże w czasie rzeczywistym. Istnieje też możliwość sprzężenia informacji z drona z odpowiednimi systemami obserwacji określonego żołnierza, wyświetlając obraz na goglach.

Serwis WNP.pl zwraca uwagę, że programy pozyskiwania bezzałogowych systemów powietrznych przez Polskę w ramach programów Orlik, Wizjer, Zefir czy Gryf notują wieloletnie opóźnienia. W 2016 roku ówczesny szef MON Antoni Macierewicz mówił o zakupie tysięcy produkowanych w Polsce dronów dla wojska.

Altair.com.pl / pl.asseco.com / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    1000_szabel :

    Jeśli mowa o mikrodronach rozpoznawczych o zasięgu nie większym niż 2km (tu 1,2 km), to każdy pododdział powinien być wyposażony w minumum 1 taki obiekt. Oczywiście najlepiej byłoby, gdyby każdy żołnierz rozpoznania lub piechoty posiadał mikrodron w swoim ekwipunku. Ilość takich mikrodronów w zamówieniu powinna więc iść w dziesiątki tysięcy sztuk(!). Rozumiem, że budżet MONu ma swoje ograniczenia, zwłaszcza w dobie modernizacji WP, ale ilość 24 (słownie: dwadzieścia cztery) brzmi, jak ponury żart. Albo modernizujemy armię, albo tylko udajemy, że ją modernizujemy.