Wysoki przedstawiciel ONZ wezwał Ukrainę do zajęcia się kontrowersyjnym portalem

Portal Myrotworec zasłynął publikowaniem danych osobowych ludzi, których uznano za „wrogów Ukrainy”. Wysoki Komisarz ONZ ds. Praw Człowieka wezwał Ukrainę do ukrócenia jego działalności.

Biuro Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych do spraw Praw Człowieka wezwało Ukrainę do „natychmiastowego i skutecznego” zbadania działalności kontrowersyjnej strony internetowej Myrotworec. Wezwanie znalazło się w raporcie o sytuacji praw człowieka na Ukrainie za okres 16.maja – 15.sierpnia 2017.



W raporcie stwierdza się, że ukraińska policja wszczęła 7. lipca br. postępowanie w sprawie działalności strony Myrotworec, „która od sierpnia 2014 roku publikowała dane personalne tysięcy ludzi, w tym dziennikarzy oraz działaczy NGO, nazywając ich stronnikami zbrojnych grup i terroryzmu.” Jak napisano, urząd Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych do spraw Praw Człowieka „z zadowoleniem przyjmuje ten krok [tj. wszczęcie dochodzenia – red.] i wzywa władze do przeprowadzenia skutecznego dochodzenia i podjęcia środków mających na celu usunięcie danych osobowych z tej witryny”.

O Myrotworcu zrobiło się głośno wiosną 2015 roku, gdy wyszło na jaw, że na swojej liście wrogów Ukrainy opublikowano tam szczegółowe dane znanego opozycyjnego dziennikarza Ołesia Buzyny, a także polityka byłej Partii Regionów i krytyka EuroMajdanu, Olega Kałasznikowa. Obaj zostali zamordowani wkrótce po tym, jak ich zdjęcia, numery telefonów i adresy pojawiły się w sieci.

W maju 2016 roku Myrotworec opublikował dane ponad 4 tys. dziennikarzy z całego świata, którzy otrzymali akredytacje nieuznawanej Donieckiej Republiki Ludowej. Dziennikarzy takich stacji i agencji jak CNN, BBC, TASS, Reuters czy Al-Jazeera oskarżono o „współpracę z terrorystami”. Akcja ta wywołała skandal i oburzenie w środowisku dziennikarskim.

W ostatnich dniach, w związku z wdarciem się na Ukrainę Micheila Saakaszwilego, na listę Myrotworca trafiła Julia Tymoszenko (która wspierała w powrocie byłego prezydenta Gruzji) i sam Saakaszwili.

Oficjalnie „Mirotworec” (pol. „rozjemca”) jest portalem „Centrum badania przestępstw przeciwko podstawom bezpieczeństwa narodowego Ukrainy, pokoju i bezpieczeństwa obywateli”. Zostało ono założone przez grupę wolontariuszy na czele z Heorhijem Tuką, późniejszym gubernatorem obwodu ługańskiego, a obecnie wiceministrem w rządzie Wołodymyra Hrojsmana ds. okupowanych terytoriów Donbasu. Portal „Mirotworec” był od początku szczególnie aktywnie wspierany przez doradcę szefa ukraińskiego MSW Antona Heraszczenkę (który wprost porównywał je do Centrum Wiesenthala), a także Borysa Fiłatowa i Jurija Butuzowa. Z jego pomocy miały aktywnie korzystać m.in. ukraińskie służby specjalne (w tym wywiad, SBU czy służby graniczne). Obywateli Ukrainy zachęcano wręcz, by zgłaszali tam informacje dotyczące działalności osób, które należałoby uznać za wrogo nastawione do państwa.

CZYTAJ TAKŻE: Powstała internetowa lista „ukraińskich pasożytów”

Kresy.pl / Hromadske / ohchr.org

Reklama

Tagi:

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz