W czasie wczorajszego spotkania z rosyjskimi dziennikarzami prezydent Syrii Baszar al-Asad określił warunki uregulowania konfliktu w tym kraju.
„My, partie polityczne, rząd i ugrupowania zbrojne walczące z rządem, wszyscy musimy się zjednoczyć w imię walki z terroryzmem” – powiedział al-Asad sygnalizując gotowość do rozmów z niektórymi swoimi dotychczasowymi przeciwnikami. Jako „Terrorystów” określił tak zwane „Państwo Islamskie”, będący syryjskim skrzydłem Al-Kaidy Dżabhat an-Nusra, a także „niektóre inne” ugrupowania. Sugerował, że o jego odejściu „może zdecydować naród”, ale zaznaczył że nie jest to możliwe w warunkach wojennych. Krytykował politykę państw zachodnich, które jego zdaniem wspierają ekstremistów w Syrii „nazywając ich umiarkowanymi, dzieląc ich na kategorie, gdy tymczasem w rzeczywistości są [oni] terrorystami”.
aljazeera.com/kresy.pl




























