Dziennikarz Mehdi Hasan na łamach „New York Times” zwraca uwagę na niebezpieczną atmosferę wrogości wobec Iranu, która panuje w administracji Donalda Trumpa, mogącej doprowadzić do nowej wojny.

Dziennikarz programu „UpFront” telewizji Al-Jazeera przypomina, że w latach 2002 i 2003, ówczesna administracja amerykańska George’a W. Busha wielokrotnie twierdziła, że iracki lider Saddam Husajn udzielał pomocy terrorystom z Al-Kaidy. Te insynuacje były nieprawdziwe, lecz okazały się pomocne w propagandowym przygotowaniu do wojny.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

60 PLN    (0.27%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Hasan zwraca uwagę, że obecnie podobne oskarżenia o związki z Al-Kaidą kierowane są pod adresem Iranu. Dziennikarz przypomniał słowa prezydenta Donalda Trumpa z 13 października br., gdy Trump powiedział, że „Iran zapewnia pomoc Al-Kaidzie”. „1 listopada CIA opublikowała prawie 470 tys. plików zdobytych w trakcie napadu na kompleks Osamy bin Ladena w Pakistanie. Jednak agencja zrobiła coś więcej niż upubliczniła dokumenty. Z wyprzedzeniem dostarczyła kopie dokumentów publikacji Long War Journal (…) Long War Journal skupił się na 19-stronicowym dokumencie niezidentyfikowanego oficejla Al-Kaidy, który twierdzi, że irański rząd zaoferował 'saudyjskim braciom’ w Al-Kaidzie 'wszystko, czego potrzebują’, w tym pieniądze, broń i szkolenia w obozach Hezbollahu w Libanie 'w zamian za uderzenie przeciwko amerykańskim interesom w Arabii Saudyjskiej i Zatoce Perskiej’. Jednak oferta Iranu, przyznał oficjel, nigdy nie została zaakceptowana przez Al-Kaidę – o ile taka oferta została faktycznie złożona” – przypomniał Hasan.

Hasan uważa, że terminy, w których upubliczniono te dokumenty nie są przypadkowe. Arabia Saudyjska i Izrael dażą do konfrontacji z Iranem i mają „bratnią duszę w Białym Domu”. Dziennikarz zwraca uwagę, że wielu członków administracji Trumpa, na czele z ambasadorem do ONZ Nikki Haley, to „jastrzębie”, którzy wierzą, że rozwiązanie problemów Bliskiego Wschodu znajduje się w Teheranie.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Arabia Saudyjska kontra Iran – nowa wojna na Bliskim Wschodzie?

„Były urzędnik Departamentu Stanu, który pracował pod Rexem Tillersonem, powiedział mi, że administracja Trumpa ma 'obsesję’ na punkcie Iranu w ten sam sposób w jaki administracja Reagana miała na punkcie Związku Radzieckiego. 'Iran, ISIS, Al-Kaida są wymieniane w jednym zdaniu jako groźne niebezpieczeństwa'”- zaznacza Hasan.

W rzeczywistości, żadnych groźnych powiązań między Al-Kaidą a Teheranem nie ma. Mahdi przypomina, że po tym jak liczni bojownicy Al-Kaidy uciekli do Iranu po amerykańskiej interwencji w Afganistanie, Teheran deportował większość z ich do krajów pochodzenia. „W 2003 r. Irańczycy zaproponowali wymianę członków Al-Kaidy przetrzymywanych w areszcie domowym za członków Organizacji Bojowników Ludowych Iranu – dążącej do obalenia irańskiego rządu – którzy byli przetrzymywani przez siły amerykańskie w Iraku” – przypomina Mahdi.

Mahdi przywołuje również ocenę Centrum ds. Zwalczania Terroryzmu przy Akademii Wojskowej w West Point, według której relacja między Teheranem a Al-Kaidą nie ma bynajmniej charakteru sojuszu i jest „wysoce antagonistyczna”. Ta relacja jest „w dużej mierze oparta na pośrednich i nieprzyjemnych negocjacjach dotyczących uwolnienia zatrzymanych [przez Iran] dżihadystów i ich rodzin, w tym członków rodziny Bin Ladena” – napisano w dokumencie ośrodka przy West Point. 

Inni eksperci ds. terroryzmu również podważają rzekomy sojusz Iranu z Al-Kaidą. Były agent FBI Ali Soufan, który przesłuchiwał licznych członków Al-Kaidy, m.in powiązanych z zamachami z 11 września 2001 roku i autor niedawno wydanej książki „Anatomy of Terror” , powiedział, że wnioski o rzekomym sojuszu na podstawie odtajnionego przez CIA dokumentu są „uproszczeniem” i wynikają z przyłączenia się administracji Trumpa do antyirańskiej kampanii Arabii Saudyjskiej.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Były agent FBI ujawnia: Komisja badająca zamachy z 11 września 2001 roku wprowadziła w błą opinię publiczną. Agenci Arabii Saudyjskiej pomogli dwóm porywaczom

„Jak dotąd żaden z dokumentów niedawno ujawnionych przez CIA nie zawiera obciążających dowodów. Czy irańskie siły bezpieczeństwa i członkowie Al-Kaidy mieli kontakty lub robili interesy? Prawdopodobnie. Czy w Iranie nadal przebywają członkowie Al- Kaidy? Prawie na pewno. Czy to oznacza antyamerykański sojusz Iranu z Al-Kaidą? Nie” – skonkludował Hasan.

Kresy / New York Times

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz