Reakcję przedstawiciela OBWE wywołały coraz częstsze przypadki nie wpuszczania dziennikarzy na Ukrainę i wydawanie im zakazów wjazdu.

Przedstawiciel OBWE ds. wolności mediów Harlem Désir wezwał ukraińskie władze do porzucenia praktyki wydalania zagranicznych dziennikarzy.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

1836.62 PLN    (8.34%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Wydalanie dziennikarzy lub odmawianie im wjazdu na Ukrainę to niepokojące i nadmierne środki, zwłaszcza jeśli te środki są pozbawione przejrzystości i odpowiedniego mechanizmu odwołania – napisał Désir w liście do szefa ukraińskiego ministerstwa spraw zagranicznych Pawła Klimkina.

Według przedstawiciela OBWE kraje członkowskie organizacji są zobowiązane do ułatwiania pracy dziennikarzom z innych krajów należących do OBWE. W liście przypomniano, że już wcześniej przedstawiciel OBWE wskazywał władzom ukraińskim na zbyt pochopne utrudnianie pracy dziennikarzom rosyjskich mediów państwowych. Dotyczyło to m.in. Tamary Niersiesjan, która w połowie sierpnia otrzymała od Służby Bezpieczeństwa Ukrainy zakaz wjazdu na Ukrainę na 3 lata za „szkodzenie narodowym interesom Ukrainy”.

Désir w swoim liście zwrócił także uwagę na przypadek z 25. sierpnia br., kiedy SBU zabroniła na 3 lata wjazdu na terytorium Ukrainy dwóm hiszpańskim dziennikarzom – Antonio Pampliedze i Manuelowi Ángelowi Sastre. Im również zarzucono działania na szkodę interesów Ukrainy.

Ostatnim wydalonym z Ukrainy dziennikarzem była rosyjska dziennikarka Anna Kurbatowa pracująca dla rosyjskiego „Pierwszego kanału”. Została ona wczoraj zatrzymana w Kijowie i także otrzymała zakaz wjazdu na Ukrainę na 3 lata. Właśnie wydalenie Kurbatowej było bezpośrednim powodem reakcji OBWE.

Wzywam odpowiednie władze do powstrzymania się od nakładania niekoniecznych ograniczeń pracy zagranicznych dziennikarzy, które szkodzą wolnemu przepływowi informacji i naruszają zobowiązania OBWE wobec wolności mediów. – podkreślił Désir.

Przypomnijmy, że Kurbatowa została wciągnięta do bazy danych projektu internetowego Myrotworec (Rozjemca), który ma dokumentować przestępstwa popełnione przez wspieranych przez Moskwę bojowników w Donbasie. Rosyjskiej dziennikarce zarzuca się skrajnie stronnicze informowanie o sytuacji na Ukrainie.

W maju 2016 r. Myrotworec opublikował dane ponad 4 tys. dziennikarzy z całego świata, którzy otrzymali akredytacje nieuznawanej Donieckiej Republiki Ludowej. Dziennikarzy takich stacji i agencji jak CNN, BBC, TASS, Reuters czy Al-Jazeera oskarżono o „współpracę z terrorystami”. Akcja ta wywołała skandal i oburzenie w środowisku dziennikarskim.

CZYTAJ TAKŻE: Maciejczuk otrzymał zakaz wjazdu na Ukrainę

Kresy.pl / osce.org

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz