Służba Bezpieczeństwa Ukrainy oświadczyła, że zadecydowała o wydaleniu rosyjskiej dziennikarki Kanału 1. Anny Kurbatowej do Rosji.

Dzisiaj niektóre media w Rosji podawały, że dziennikarka mogła zostać porwana. Jednak rzeczniczka SBU Ołena Hitlanska przekazała informację o losie rosyjskiej dziennikarki: Rosyjska propagandystka Anna Kurbatowa zostanie przymusowo odesłana do FR (Federacji Rosyjskiej).

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

5687.39 PLN    (25.85%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Rzeczniczka SBU podała, że ukraińskie służby działają jedynie w ramach obowiązującego na Ukrainie prawa. Podkreśliła, że służba podjęła działania niezbędne do oficjalnego wydalenia dziennikarki do Rosji. Taki los spotka każdego, kto będzie pozwalał sobie na hańbienie Ukrainy.

ZOBACZ TAKŻE: Ukraińska partia żąda wydalenia abp. Mokrzyckiego z Ukrainy za słowa o rzezi wołyńskiej

Przed wydaniem komunikatu przez SBU, MSZ Rosji podało, że bada okoliczności zniknięcia rosyjskiej dziennikarki. Media w Rosji sugerowały, że dziennikarka mogła zostać zatrzymana przez służby lub porwana.

Kanał 1. wydał komunikat, że nieznani sprawcy zatrzymali Kurbatową w pobliżu jej domu, wsadzili ją do samochodu i odjechali. Według naszych danych Kurbatową zatrzymali pracownicy Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) – stwierdziła stacja.

Po komentarzach rosyjskich mediów dla ukraińskiej gazety internetowej „Ukraińska Prawda” anonimowo wypowiedział się przedstawiciel SBU twierdząc, że wszystko odbywa się w ramach prawa.

Kurbatowa została wciągnięta do bazy danych projektu internetowego Myrotworec (Rozjemca), który ma dokumentować przestępstwa popełnione przez wspieranych przez Moskwę bojowników w Donbasie. Rosyjskiej dziennikarce zarzuca się skrajnie stronnicze informowanie o sytuacji na Ukrainie.

W maju 2016 r. Myrotworec opublikował dane ponad 4 tys. dziennikarzy z całego świata, którzy otrzymali akredytacje nieuznawanej Donieckiej Republiki Ludowej. Dziennikarzy takich stacji i agencji jak CNN, BBC, TASS, Reuters czy Al-Jazeera oskarżono o „współpracę z terrorystami”. Akcja ta wywołała skandal i oburzenie w środowisku dziennikarskim.

kresy.pl / dziennik.pl / prawda.ua

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz