W poniedziałek izraelskie pociski spadły między innymi na Centrum Medyczne Nasera w miejscowości Chan Junus. Wśród 20 zabitych w tym ataku jest aż pięcioro dziennikarzy.
Personalia dziennikarzy podała Al Jazeera. To fotoreporter pracujący dla tej katarskiej telewizji Muhammad Salama, fotoreporter pracujący dla agencji informacyjnej Reutera Husam al-Masri oraz dziennikarze Moaz Abu Taha, Ahmed Abu Aziz i jedyna wśród tej grupy kobieta Mariam Abu Daka, która pracowała dla agencji Associated Press i arabskiej redakcji “The Independent”.
„Koledzy dziennikarze zginęli śmiercią męczeńską, gdy izraelscy okupanci dopuścili się straszliwej zbrodni, bombardując grupę dziennikarzy, którzy wykonywali misję relacjonowania wydarzeń w szpitalu Naser w rejonie Chan Junus. Wielu męczenników padło ofiarą tej zbrodni” – oświadczyło Biuro Prasowe.
„Krew naszych zamordowanych dziennikarzy w Strefie Gazy jeszcze nie wyschła, a izraelskie siły okupacyjne dopuściły się kolejnej zbrodni na operatorze Al Jazeery, Muhammadzie Salamie” – można przeczytać w oświadczeniu Al Jazeery.
Associated Press, która szacuje ogólną liczbę zabitych w ataku na 19 osób, zrelacjonowała, że w szpital trafiły dwa izraelskie pociski.
Wojsko izraelskie poinformowało, że jego żołnierze przeprowadzili atak w rejonie szpitala Nasera i że przeprowadzi dochodzenie w sprawie tego zdarzenia . Wojsko oświadczyło, że „żałuje wszelkich szkód wyrządzonych osobom niezaangażowanym w sprawę” oraz że “nie atakuje dziennikarzy”.
Thibaut Bruttin, dyrektor generalny organizacji Reporterzy bez Granic, powiedział, że obrońcy wolności prasy nigdy nie widzieli tak poważnego kroku wstecz w kwestii bezpieczeństwa reporterów. Zauważył, że dziennikarze ginęli zarówno w bezpardonowych atakach, jak i w atakach ukierunkowanych, do których przeprowadzenia przyznawało się izraelskie wojsko. „Robią wszystko, co w ich mocy, aby uciszyć niezależne głosy, które próbują relacjonować wydarzenia w Strefie Gazy” – powiedział Bruttin.
Wojna Izraela z Palestyńczykami okazuje się konfliktem najbardziej krwawym dla pracowników mediów w historii. Na niewielkim obszarze Strefy Gazy w czasie krótszym niż dwa lata zginęło już 273 pracowników mediów.
Nie jest to pierwszy atak Izraelczyków, w którym jednorazowo ginie aż tylu dziennikarzy. Pięciu sprawozdawców zginęło 10 sierpnia, gdy Izraelczycy zbombardowali rejon innego szpitala – Al Szifa w mieście Gaza.
aljazeera.com/kresy.pl































