Katarska telewizja Al Jazeera odrzuca oskarżenia, że film dziennikarza śledczego na temat działalności lobby izraelskiego w USA jest antysemicki.
W ubiegłym tygodniu, Syjonistyczna Organizacja Ameryki (ZOA) ogłosiła, że jej szef, Morton Klein, przekonała katarskiego władcę Emira Tamima bin Hamada Al Thaniego do zrezygnowania z emisji filmu dokumentalnego Al Jazeery. W swoim oświadczeniu, Al Jazeera podważyła narrację ZOA, iż telewizja została zmuszona do anulowania emisji filmu.
ZOA nazwała film “zaciekle antysemickim”. Organizacja podaje, że Klein “odbył liczne, wyczerpujące i długie spotkania w Dosze, w Katarze, z emirem i innymi czołowymi urzędnikami Kataru.”
ZOA twierdzi, że film Al Jazeery traktuje o “żydowskim lobby w USA”. Przeciwko temu stwierdzeniu zaprotestował na Twitterze Clayton Swisher, dziennikarz Al Jazeery. “Dobrze wiecie, że nasze dziennikarskie śledztwo nigdy nie było zatytułowane ‘żydowskie lobby’ – zawsze było nazywane ‘Lobby izraelskie: edycja amerykańska’. Żądam, abyście odwołali to haniebne kłamstwo, w tym swoje zniesławiające twierdzenie, że nasz film jest w jakikolwiek sposób antysemicki!”
You know full well @ZOA_National that our documentary investigation was never called the “Jewish Lobby”—it’s always been called “The Israel Lobby: US Edition.” I demand you retract this shameful fabrication, including your defamatory claim that our film is in anyway anti-Semitic! https://t.co/RYoe840ojF
— Clayton Swisher (@claytonswisher) April 10, 2018
Telewizja oskarżyła Kleina, że wydaje werdykt na temat filmu, którego jeszcze nie widział. Od kilku dni, niektóre media, w tym izraelski “Haaretz”, donoszą o tym, że proizraelska organizacja zdołała przekonać emira Kataru Al-Thaniego, aby nie doszło do emisji filmu. Katarski minister spraw zagranicznych odpowiedział, że dziennikarstwo Al Jazeery jest niezależne od rządu.
Od momentu ogłoszenia, że film został zrealizowany w październiku, jak dotychczas nie został wyemitowany.
Kresy.pl / Al Jazeera / Twitter































