Premier Iraku Mohammed al-Sudani polecił w środę ministerstwu spraw zagranicznych wezwanie chargé d’affaires ambasady Stanów Zjednoczonych w Bagdadzie oraz przekazanie stronie amerykańskiej „ostro sformułowanego listu protestacyjnego” po śmiertelnym uderzeniu na bazę wojskową w prowincji Anbar.
Irak zapowiedział także złożenie formalnej skargi do Rady Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych – podał „New York Times”. Według Al Jazeery kancelaria premiera oceniła dodatkowo, że incydent może zagrozić relacjom iracko-amerykańskim.
W ataku na bazę Habbaniyah i znajdującą się tam klinikę wojskową zginęło siedmiu członków irackich sił zbrojnych, a 13 osób zostało rannych – poinformował „New York Times”, powołując się na irackie ministerstwo obrony. Al Jazeera podała, że iracki rząd określił uderzenie jako „haniebną zbrodnię” i naruszenie prawa międzynarodowego.
Jak informuje „New York Times”, był to kolejny incydent w tej samej lokalizacji – dzień wcześniej doszło do odrębnego ataku na bazę, w której stacjonują także jednostki dawnych Sił Mobilizacji Ludowej (PMF), skupiającej milicje, w tym brygady wspierane przez Iran. Według Al Jazeery, środowe uderzenie było wymierzone właśnie w pozycje PMF, które dzielą bazę z regularną armią iracką.
PMF obarczyły odpowiedzialnością za wtorkowy atak Stany Zjednoczone – podał „New York Times”. Z kolei Al Jazeera przekazała, że był to najkrwawszy incydent w Iraku od rozpoczęcia 28 lutego działań wojennych przeciw Iranowi; według tego źródła, we wtorkowym ataku zginęło 15 bojowników, w tym dowódca, a po tym fakcie rząd w Bagdadzie przyznał PMF „prawo do odpowiedzi” na uderzenia wymierzone w tę formację.
Zobacz także: Atak dronem na bazę Camp Victory w Iraku. Milicja wspierana przez Iran uderzyła w śmigłowiec Black Hawk [+VIDEO]
Według New York Times, w ostatnim okresie milicje wspierane przez Iran przeprowadzały ataki na siły USA w regionie, co skutkowało odwetowymi uderzeniami ze strony amerykańskiej.
Zobacz też: Iran twierdzi, że zaatakował bazy USA w regionie. Teheran odrzuca rozmowy z Waszyngtonem
Rzecznik premiera Sabah al-Numan oświadczył, że rząd i siły zbrojne Iraku „zastrzegają sobie prawo do odpowiedzi wszelkimi dostępnymi środkami zgodnie z Kartą Narodów Zjednoczonych” – podał „New York Times”. Według Al Jazeery PMF potępiły środowy atak jako „jawną agresję” i naruszenie suwerenności państwa, wzywając jednocześnie społeczeństwo do jedności i wsparcia instytucji państwowych.
Do chwili sporządzenia depeszy żadna ze stron nie przyznała się do środowego ataku – informuje „New York Times”. Według Al Jazeery amerykański Departament Obrony potwierdził, że w trakcie obecnego konfliktu użył śmigłowców bojowych do ataków na proirańskie grupy zbrojne w Iraku. Al Jazeera podaje, że był to prawdopodobnie pierwszy przypadek jednoczesnego trafienia formacji PMF i regularnej armii irackiej, a po pierwszych nalotach miały nastąpić kolejne uderzenia w to samo miejsce, co stacja ocenia jako eskalację.
Irak pozostaje jednym z państw regionu objętych nasilającą się spiralą przemocy po rozpoczęciu 28 lutego operacji militarnych przeciwko Iranowi przez Stany Zjednoczone i Izrael – wskazuje „New York Times”.
Kresy.pl/NYT/Al Jazeera































