Iran twierdzi, że zaatakował bazy USA w regionie. Teheran odrzuca rozmowy z Waszyngtonem

Iran poinformował o nocnych atakach na cele w Izraelu oraz na amerykańskie bazy w Kuwejcie, Jordanii i Bahrajnie. Teheran jednocześnie odrzuca doniesienia o negocjacjach z USA, mówiąc, że Waszyngton „negocjuje sam ze sobą”.

W nocy z wtorku na środę Iran przeprowadził kolejną falę ataków rakietowych i dronowych, wymierzonych nie tylko w Izrael, ale także w amerykańskie bazy wojskowe w Kuwejcie, Jordanii i Bahrajnie – wynika z informacji przekazywanych przez irańskie media państwowe.

Według Gwardii Rewolucyjnej, celem były obiekty „w sercu okupowanych terytoriów”, a działania mają charakter odpowiedzi na operacje USA i Izraela. Teheran oskarża państwa regionu o wspieranie amerykańskich uderzeń.

Skutki ostrzału odnotowano w kilku krajach. W Kuwejcie dron uderzył w zbiornik paliwa na lotnisku międzynarodowym, wywołując pożar, który – według władz – spowodował ograniczone straty.

W Bahrajnie uruchomiono syreny alarmowe, a w Jordanii odłamki spadły w pobliżu Ammanu, nie powodując ofiar ani zniszczeń. Arabia Saudyjska poinformowała o przechwyceniu co najmniej czterech dronów.

Równolegle Iran kontynuował ostrzał izraelskich celów, w tym w Tel Awiwie.

Do eskalacji dochodzi mimo sygnałów ze strony Waszyngtonu o możliwych negocjacjach. Donald Trump przekonywał, że Stany Zjednoczone prowadzą rozmowy z „właściwymi ludźmi” w Iranie i że Teheran „bardzo chce porozumienia”.

Władze Iranu stanowczo to kwestionują.

„Czy poziom waszego wewnętrznego konfliktu osiągnął już taki etap, że negocjujecie sami ze sobą?” – powiedział rzecznik połączonego dowództwa sił zbrojnych Iranu Ebrahim Zolfaqari w państwowej telewizji.

Zobacz: Trump: Iran zgodził się, że nigdy nie pozyska broni jądrowej

Czytaj: Pierwsze dwanaście dni wojny z Iranem kosztowało USA 16,5 mld dolarów

dailymail.com.uk / reuters.com / Kresy.pl

Tagi: , , , ,
forma płatności