Zdaniem prezydenta Czech Milosza Zemana, szef czeskiej dyplomacji nie docenia fenomenu kultu OUN-UPA na Ukrainie i skrytykował go za niewystarczające poruszenie tej kwestii w rozmowach ze stroną ukraińską.

W czwartek w cotygodniowym spotkaniu-wywiadzie „Tydzień z prezydentem” na antenie czeskiej stacji TV Barrandov, Prezydent Czech Milosz Zeman powiedział, że ponownie zwrócił się do szefa czeskiej dyplomacji Tomasa Petříczka ws. gloryfikowania banderyzmu na Ukrainie. Zdaniem Zemana, Petricek podczas swojej wizyty na Ukrainie nie dość krytycznie ocenił tę sprawę.

– Ponownie zwróciłem się do niego, że niewystarczająco poruszył sprawę banderowców – powiedział Zeman. – Uważam, że nie docenia tego fenomenu.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Przypomnijmy, że pod koniec ubiegłego roku prezydent Czech wezwał czeski rząd do zaprotestowania przeciw przyznaniu praw kombatanckich bojownikom OUN-UPA przez ukraiński parlament i skrytykował czeski MSZ i jego szefa za „chowanie głowy w piasek” w tej sprawie. Rzecznik Zemana napisał wówczas na Twitterze, że „banderowcy masowo mordowali Polaków, Żydów i wołyńskich Czechów”, a „czeskie ministerstwo spraw zagranicznych wobec gloryfikacji banderowców na Ukrainie tchórzliwie milczy”. MSZ Czech uznało to wtedy za wewnętrzną sprawę Ukrainy. Petříczek zapowiedział wówczas, że będzie o tym rozmawiał ze swoim ukraińskim odpowiednikiem, gdy odwiedzi Ukrainę na początku 2019 roku. Teraz Zeman krytycznie ocenia rozmowy szefa czeskiej dyplomacji na Ukrainie.

Czeski prezydent pod koniec stycznia poruszył ten temat na spotkaniu z wysokimi rangą urzędnikami państwowymi. Według relacji Jaroslav Kubery, przewodniczącego Senatu Czech, Zeman powiedział wtedy, że sprawa gloryfikowania banderowców naprawdę go niepokoi.

Pracę Petříczka krytykują też przedstawiciele Komunistycznej Partii Czech i Moraw, której lider Vojtech Filip powiedział, że w ocenie ministra zgadza się z Zemanem. Zaznaczył, że podejście szefa MSZ do kwestii przyznawania praw kombatanckich na Ukrainie członkom OUN-UPA jest „nie dość krytyczne”. Wcześniej Petříczek oświadczał, że każdy kraj musi sam uporać się z bolesnymi momentami w swojej historii, a ocena i badanie historii do sprawa historyków, a nie dyplomatów.

Przeczytaj także: Czechy domagają się wyjaśnień od Ukrainy w sprawie gloryfikacji UPA

112.ua / Kresy.pl

Zeman krytykuje czeskie MSZ za brak krytycznej oceny kultu OUN-UPA na Ukrainie
4.6 (92%) 10 głosów.

Reklama

Tagi: , , , ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

7 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. franciszekk :

    Nawet Czesi zauważają, problem ukraińskiego ludobójczego bandytyzmu cytat „…mordowali ……………. i wołyńskich Czechów”, a „czeskie ministerstwo spraw zagranicznych wobec gloryfikacji banderowców na Ukrainie tchórzliwie milczy”.”!
    Polskie przysłowie głosi starą PRAWDĘ cytat ” kto sam siebie nie szanuje to niech nie żąda by jego szanowali”!
    Czesi siebie szanują bo mają poczucie narodowej GODNOŚCI !!!!!!…….
    Lachów bez względu na wiek i płeć ukraińcy ludobójcy zarzynali jak zwierzęta wrzucając ich do dołów w ziemi jak padą zwierzynę aaaa……obecnie NEO-banderowcy ośmieszają bez przerwy tzw. „reprezentantów” tzw. państwa polskiego deklarując, że pójdą na tzw. „kompromis” jak w tzw. Polsce wybudowane zostaną POmniki hierojom – ludobójcom Polaków!
    Najlepiej byłoby gdyby Polacy wybudowali swoim ludobójcom te POmniki na własny koszt!

  2. jwu :

    Różnica pomiędzy Polską ,a Czechami jest taka ,że tam pomimo tego ,że szef MSZ jest na miarę naszego Czaputowicza,to sprawę dotyczącą gloryfikacji banderyzmu na Ukrainie obserwuje prezydent kraju.Który wielokrotnie naciskał na czeski rząd ,by interweniowali w tym temacie. Szkoda ,że prezydent RP nie widzi problemu.Nie widzi ,bo nie chce ,lub nie może widzieć ?