USA proszą, by rosyjscy obserwatorzy wojskowi wrócili do Donbasu

W rozmowie z szefem MSZ Rosji Siergiejem Ławrowem, Sekretarz Stanu USA Rex Tillerson prosił, by rosyjscy obserwatorzy wojskowi wrócili do Połączonego Centrum Kontroli i Koordynacji w Donbasie.

W środę na stronach Departamentu Stanu USA opublikowano komunikat na temat wtorkowej rozmowy telefonicznej pomiędzy szefem amerykańskiej dyplomacji Rexem Tillersonem a szefem MSZ Rosji, Siergiejem Ławrowem. Jednym z tematów był konflikt w Donbasie. Tillerson zwrócił się do Ławrowa z prośbą, żeby rosyjscy obserwatorzy wojskowi wrócili do Połączonego Centrum Kontroli i Koordynacji (JCCC) w Donbasie. Rosjanie w ubiegłym tygodniu opuścili Centrum, podając jako powód „napiętą sytuację moralną i psychologiczną” oraz „pozbawioną szacunku postawę ukraińskich wojskowych”.

– Podkreślając obawy USA ws. rosnącej przemocy na wschodniej Ukrainie, Sekretarz Stanu USA poprosił, aby Rosja z powrotem wysłała swoich przedstawicieli do Połączonego Centrum ds. Koordynacji i Kontroli oraz obniżyła poziom przemocy – napisano w komunikacie.

Ponadto, obaj politycy dyskutowali nt. północnokoreańskiego, „destabilizującego programu nuklearnego”. Podkreślili, że ani USA, ani Rosja nie zaakceptują Korei Północnej jako mocarstwa nuklearnego. Oba kraje mają też dążyć do pokojowego rozwiązania i denuklearyzacji Półwyspu Koreańskiego.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

W kontekście Syrii, rozmawiano o znaczeniu wspierania tzw. genewskiego procesu pokojowego, celem osiągnięcia pokojowego rozwiązania konfliktu syryjskiego.

Rosja poza JCCC

Kilka dni temu przywódcy Niemiec i Francji oświadczyli wspólnie, że rosyjscy obserwatorzy wojskowi, którzy opuścili JCCC, powinni do niego wrócić. Prezydent Francji Emmanuel Macron i kanclerz Niemiec Angela Merkel stwierdzili, że Centrum „odgrywa ważną rolę w wysiłkach na rzecz wspierania obserwatorów OBWE i porozumień ws. zawieszenia broni”. Przypomnijmy, że wcześniej prezydent Ukrainy Petro Poroszenko zaproponował, żeby Rosjan, którzy wycofali swoich przedstawicieli z Połączonego Centrum Koordynacji i Kontroli w Donbasie zastąpili Niemcy i Francuzi.

W miniony piątek rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow powiedział, że rosyjscy oficerowie, którzy opuścili JCCC mogą tam powrócić. Jednak pod warunkiem, że strona ukraińskie zaprzestanie prowokacji względem nich. Odniósł się w ten sposób do wcześniejszej rozmowy telefonicznej prezydenta Rosji Władimira Putina z kanclerz Merkel. Potwierdził, że obaj przywódcy rozmawiali na temat powrotu Rosjan do JCCC. – Putin mówił o gotowości do rozważenia takiej możliwości, jeśli uda nam się uzyskać zrozumienie, że prowokacyjne działania Kijowa wymierzone w naszych wojskowych zakończą się i że będą mieli możliwość i warunki do pełnienia swoich funkcji – powiedział Pieskow.

Przeczytaj: Rosja wycofuje wojskowych obserwatorów z rosyjsko-ukraińskiego centrum w Donbasie

Jak informowaliśmy, według strony niemieckiej Merkel powiedziała Putinowi, żeby pomógł w kwestii powrotu rosyjskich wojskowych JCCC. Z kolei Kreml poinformował, że obie strony uzgodniły, że ich doradcy sporządzą listę warunków umożliwiających powrót rosyjskich obserwatorów. Wśród nich wskazano m.in. wymianę jeńców wojenny pomiędzy Ukraińcami a separatystami. Merkel miała zadzwonić do Putina z pytaniem dlaczego Rosja wycofała swoich obserwatorów. Jej rzecznik podkreślił, że kanclerz Niemiec zaznaczyła, że działalność Centrum powinna zostać zabezpieczona.

Czytaj więcej: Dr hab. Andrzej Zapałowski: Ukraina będzie chciała ponownie wykorzystać Donbas do przykrycia innych problemów

State.gov / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz