Zdaniem przywódców Niemiec i Francji, rosyjscy obserwatorzy wojskowi, którzy opuścili Połączone Centrum Koordynacji i Kontroli w Donbasie, powinni do niego wrócić.

We wspólnym sobotnim oświadczeniu prezydent Francji Emmanuel Macron i kanclerz Niemiec Angela Merkel stwierdzili, że Połączone Centrum Koordynacji i Kontroli w Donbasie (JCCC) „odgrywa ważną rolę w wysiłkach na rzecz wspierania obserwatorów OBWE i porozumień ws. zawieszenia broni”.

Ponadto, Merkel i Macron „podkreślają znaczenie całkowitej implementacji porozumień mińskich”, ponieważ „nie ma dla nich alternatywy” w kwestii pokojowego rozwiązania konfliktu w Donbasie.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Przypomnijmy, że wcześniej prezydent Ukrainy Petro Poroszenko zaproponował, żeby Rosjan, którzy wycofali swoich przedstawicieli z Połączonego Centrum Koordynacji i Kontroli w Donbasie zastąpili Niemcy i Francuzi.

Przywódcy Niemiec i Francji podkreślili też znaczenie porozumienia tzw. Grupy Kontaktowej ws. wymiany 380 jeńców wojennych. Wezwali wszystkie strony konfliktu do wsparcia wdrożenia w życie porozumienia w tej kwestii i zapewnienia dostępu do jeńców przedstawiciele Czerwonego Krzyża. Merkel i Macron docenili też porozumienie z 20 grudnia ws. długotrwałego i całkowitego zawieszenia broni. Podkreślili też znaczenie respektowania mandatu misji obserwacyjnej OBWE w Donbasie. Oboje zapowiedzieli, że będą dalej dokładnie obserwować sytuację i to, jak strony konfliktu przestrzegają swoich obietnic.

W piątek rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow powiedział, że rosyjscy oficerowie, którzy opuścili JCCC mogą tam powrócić. Jednak pod warunkiem, że strona ukraińskie zaprzestanie prowokacji względem nich.

Pieskow odniósł się w ten sposób do czwartkowej rozmowy telefonicznej prezydenta Rosji Władimira Putina z kanclerz Merkel. Potwierdził, że obaj przywódcy rozmawiali na temat powrotu Rosjan do JCCC. – Putin mówił o gotowości do rozważenia takiej możliwości, jeśli uda nam się uzyskać zrozumienie, że prowokacyjne działania Kijowa wymierzone w naszych wojskowych zakończą się i że będą mieli możliwość i warunki do pełnienia swoich funkcji – powiedział Pieskow.

Przeczytaj: Rosja wycofuje wojskowych obserwatorów z rosyjsko-ukraińskiego centrum w Donbasie

Jak informowaliśmy, według strony niemieckiej Merkel powiedziała Putinowi, żeby pomógł w kwestii powrotu rosyjskich wojskowych JCCC. Z kolei Kreml poinformował, że obie strony uzgodniły, że ich doradcy sporządzą listę warunków umożliwiających powrót rosyjskich obserwatorów. Wśród nich wskazano m.in. wymianę jeńców wojenny pomiędzy Ukraińcami a separatystami. Merkel miała zadzwonić do Putina z pytaniem dlaczego Rosja wycofała swoich obserwatorów. Jej rzecznik podkreślił, że kanclerz Niemiec zaznaczyła, że działalność Centrum powinna zostać zabezpieczona.

W poniedziałek Rosjanie ogłosili, że wycofują swoich przedstawicieli z Połączonego Centrum Kontroli i Koordynacji (JCCC) w Donbasie, obwiniając za to ukraińskich wojskowych. Jako powód podano „napiętą sytuację moralną i psychologiczną” oraz „pozbawioną szacunku postawę ukraińskich wojskowych”, którzy współpracowali w ramach JCCC razem z Rosjanami.

Czytaj więcej: Dr hab. Andrzej Zapałowski: Ukraina będzie chciała ponownie wykorzystać Donbas do przykrycia innych problemów

Tass / Unian / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz