Funkcjonariusze Narodowego Biura Antykorupcyjnego Ukrainy zatrzymali Ołeha Hładkowskiego vel Swiniarczuka – bliskiego współpracownika byłego prezydenta Petra Poroszenki, ex-wiceszefa Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony, zamieszanego w wielką aferę korupcyjną w ukraińskiej armii.

W czwartek funkcjonariusze Narodowego Biura Antykorupcyjnego Ukrainy (NABU) zatrzymali byłego wicesekretarza Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony, Ołeha Hładkowskiego vel Swiniarczuka, zamieszanego w wielką aferę korupcyjno-defraudacyjną w UkrOboronPromie. Zatrzymano go po południu po tym, gdy chciał wylecieć z lotniska w Boryspolu koło Kijowa. Nie pozwolono mu jednak na przekroczenie granicy. Udał się potem do restauracji przy pobliskiej autostradzie, gdzie został zatrzymany przez funkcjonariuszy urzędu antykorupcyjnego. Jak podano, zatrzymanie Hładkowskiego było uzgodnione z prokuratorem generalnym. Według NABO, jest on podejrzany o nadużycie władzy.

Sam Hładowski uważa, że jego zatrzymanie było bezprawne i że to „brudny medialny chwyt”. Twierdzi, że przez ostatnie pół roku wielokrotnie wyjeżdżał służbowo z kraju na rozmowy biznesowe i zawsze wracał na Ukrainę. Ogłosił też, że w ramach protestu rozpoczyna strajk głodowy.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Firma Bogdan Corporation, której szefem jest Hładkowski zaznacza, że nigdy nie ograniczano mu wyjazdów zagranicznych, a wezwania na przesłuchania nigdy nie były mu przesyłane. Mężczyzna zapewnia, że przez cały czas współpracował z NABU, dostarczając dowody i udzielając koniecznych wyjaśnień.

Ołeh Hładkowski vel Swiniarczuk był bliskim współpracownikiem byłego prezydenta Petra Poroszenki, zamieszanym w ujawnioną przed blisko rokiem wielką aferę korupcyjną w ukraińskiej armii, która mocno przepłacała za części zamienne, w tym przemycane z Rosji. Dostawy tych ostatnich organizował jego syn, a wszystko miało odbywać się za porozumieniem z rządowymi oficjelami. Poprzez łańcuszek firm części trafiały do ukraińskiego wojska po cenie 2-4 razy wyższej niż normalnie. W grę mogły wchodzić sumy rzędu kilkuset milionów hrywien, a nawet wyższe. Przestępczy proceder miał zacząć się w 2015 roku, a w lutym 2018 roku sprawę opisywał New York Times.

Sprawę w lutym br. ujawnili ukraińscy dziennikarze śledczy. Brak zdecydowanych działań służb i samego prezydenta wobec Hładkowskiego vel Swiniarczuka oraz spóźnione reakcje Poroszenki wzbudziły oburzenie na Ukrainie, szczególnie w środowiskach nacjonalistycznych, głównie Korpusu Narodowego. Zdaniem komentatorów, sprawa Hładkowskiego przyczyniła się do porażki Poroszenki w wyborach prezydenckich.

W lipcu br. Hładkowski został szefem Bogdan Corporation. Gdy wzywano go na przesłuchania, firma oświadczała, że to niemożliwe, ponieważ prezes przebywa za granicą.

Unian / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz