Były prezydent Ukrainy Petro Poroszenko i były szef MSZ Pawło Klimkin znaleźli się na celowniku ukraińskiej agencji antykorupcyjnej. To efekt decyzji sądu z sierpnia br. Według nieoficjalnych informacji, obaj są podejrzani o nadużywanie władzy.

Narodowe Antykorupcyjne Biuro Ukrainy (NABU) poinformowało w środę o wszczęciu śledztwa przeciwko byłemu prezydentowi Petro Poroszence oraz byłemu szefowi ukraińskiej dyplomacji, Pawłowi Klimkinowi.

Według ukraińskiej stacji Hromadśke, stosowny wpis na ten temat pojawił się 23 sierpnia br. w Jednolitym Rejestrze Postępowań Przygotowawczych (przedsądowych), po tym, jak odpowiednią decyzję podjął sędzia śledczy z Sądu Rejonu Sołomjanśkiego w Kijowie tydzień wcześniej.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Oficjalnie nie ujawniono żadnych dodatkowych informacji, powołując się na konieczność utrzymania w tajemnicy postępowania przygotowawczego.

Jeszcze w sierpniu br. ukraińskie media podawały, że NABU zostało zobowiązane do wszczęcia postępowania przeciwko Poroszence i Klimkinowi na mocy wspomnianej decyzji sądu. Jak wówczas podawano, obaj politycy są podejrzani o nadużywanie władzy lub jej autorytetu.

We wtorek były prezydent Petro Poroszenko, obecnie deputowany i lider partii Europejska Solidarność, kolejny, trzeci raz nie stawił się na przesłuchanie w Państwowym Biurze Śledczym. Jego prawnik tłumaczył, że były prezydent nie mógł przybyć ze względu na to, iż na ten sam czas zaplanowane było posiedzenie parlamentu. Podobnie było w przypadku poprzednich wezwań, na 3 i 6 września.

– Państwowe Biuro Śledcze nie bierze pod uwagę kalendarza sesji plenarnych Werchownej Rady. Powinni zrozumieć, że praca parlamentu jest dobrym usprawiedliwieniem dla niepojawiania się na przesłuchaniu – powiedział Ihor Hołowan, adwokat Poroszenki.

Jak informowaliśmy wcześniej, szef ukraińskiego Państwowego Biura Śledczego (DBR) Roman Truba ujawnił, że obecnie jego instytucja prowadzi 11 śledztw dotyczących Petra Poroszenki. Jego zdaniem, były prezydent „obrał dziwną taktykę informacyjnej obrony”, wskazał też na sprzeczności w słowach Poroszenki dotyczących terminu przesłuchań. Truba nie podał, jakich spraw dotyczą postępowania związane z Poroszenką, lecz ukraińskie media przypuszczają, że sprawy mogą dotyczyć m.in. tzw. afery Rotterdam, korupcji w energetyce, okoliczności zmiany właścicieli stoczni „Kuznia na Rybalśkomu” czy należącego do Poroszenki kanału telewizyjnego „Priamyj”.

Prawnik Poroszenki odniósł się do informacji szefa ukraińskiego Państwowego Biura Śledczego, twierdząc, że jego klient ma jedynie status świadka, i to tylko w 2 postępowaniach.

112.ua / hromadske.ua / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz