W składzie amunicji w Kalinówce w obwodzie winnickim na Ukrainie doszło do pożaru i kilku eksplozji. Dwa lata temu wyleciało tam w powietrze kilkadziesiąt ton amunicji.

W środę około południa czasu kijowskiego lokalny portal „Weża” podał, że służby arsenału odnotowały zadymienie w miejscu, które określono mianem „działki, na której dokonuje się eksplozji niewybuchów”, a miejscowi mieszkańcy słyszeli pojedyncze eksplozje. Na miejsce udali się strażacy, policjanci oraz żandarmeria wojskowa. Tymczasowo ograniczono ruch kołowy w pobliżu jednostki wojskowej. Trwało lokalizowanie pożaru.

Szef lokalnych władz Anatolij Szamaluk powiedział mediom, że ze szkół i przedszkoli zwolniono dzieci. Jednocześnie przekonywał, że sytuacja jest pod kontrolą.

Uspokajający komunikat wydało też ministerstwo obrony Ukrainy. Według rzecznika ministerstwa doszło do „zadymienia terytorium technicznego arsenału, nie ma poszkodowanych a na miejscu pracują służby”. Według ministerstwa „w strefie zadymienia odnotowano 6 wybuchów pocisków wywiezionych wcześniej na wyznaczoną działkę w celu utylizacji”. Wstępnie ustalono, że zadymienie wynikło z powodu pożaru około 2 ha suchej trawy. Według ministerstwa nie ma zagrożenia dla żołnierzy i ludności cywilnej a sytuacja jest kontrolowana.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Kalinówka jest położona w odległości 20 km od Winnicy. Według różnych źródeł, tamtejsze magazyny broni i amunicji, należące do największych na Ukrainie, zajmowały powierzchnię od 600 do nawet 1000 hektarów. Jak pisaliśmy, w 2017 roku doszło tam do gigantycznej eksplozji zgromadzonych materiałów wybuchowych. Zginęły 2 osoby, ogień udało się opanować dopiero po ponad dobie. Ukraiński dziennikarz Jurij Butusow podawał, powołując się na sekretarza komisji ukraińskiego parlamentu ds. bezpieczeństwa i obrony Iwana Winnyka, że w Kalinówce wyleciało w powietrze 40 tysięcy ton amunicji o wartości co najmniej 800 mln dolarów. Sam Butusow oceniał straty na minimum 600 mln dolarów. Na Ukrainie natychmiast pojawiły się głosy, że zdarzenie było „aktem terrorystycznym” przeprowadzonym przez dywersantów. Generalny prokurator wojskowy dementował później te doniesienia. Ze śledztwa jednego z ukraińskich dziennikarzy wynikało, że arsenał był źle zarządzany, a sposób składowania materiałów wybuchowych naruszał normy bezpieczeństwa.

Kresy.pl / vezha.vn.ua / mil.gov.ua / Unian




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz