Informację o przeprowadzeniu ataku z powietrza na pozycje kurdyjskich milicji przekazał w sobotę premier Turcji Binali Yildirim.

Nalot przeprowadzono na pozycje kurdyjskich milicji – Powszechnych Jednostek Ochrony (YPG) w Afrin w prowincji Aleppo na północnym zachodzie Syrii. Państwowe media tureckie poinformowały, że wspierane przez Turcję siły opozycji syryjskiej – Wolna Armia Syryjska – rozpoczęły atak na tę kurdyjską enklawę.

Agencja Reuters cytując tureckich wojskowych poinformowała, że operacja w Afrin jest przeprowadzana, aby wyeliminować terrorystów oraz ocalić przyjaciół, braci, mieszkańców tego regionu przed ich okrucieństwem.

ZOBACZ TAKŻE: Turecka operacja w Afrinie rozpoczęła się ostrzałem przez granicę

Sami Kurdowie, poinformowali, że w wyniku ataku z powietrza rannych zostało kilka osób.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Nalot nastąpił po serii ostrzeżeń wobec Kurdów wystosowanych przez prezydenta Turcji Tayyipa Erdogana. Turcja uważa YPG za przedłużenie uznawanej za organizację terrorystyczną Partii Pracujących Kurdystanu, która odpowiadała za wiele zamachów na południowym wschodzie Turcji.

Turecka armia od kilku dni prowadziła ostrzał pozycji kurdyjskich przez granicę. Ankara podkreślała jednak, że do tej pory żadne tureckie oddziały nie wkroczyły do Syrii.

Popierane przez Stany Zjednoczone YPG, utrzymująca pozycje na północny Syrii budzi obawy Ankary, która uważa, że milicja ta chce doprowadzić do stworzenia niepodległego państwa kurdyjskiego na zajętych terenach.

Kresy.pl / reuters.com




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz