Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski powołując się na negatywną opinię Sanepidu nie zgodził się na organizację tegorocznego Marszu Niepodległości. Organizatorzy wytykają mu hipokryzję i zapowiadają marsz spontaniczny. Zdaniem posła Roberta Winnickiego, Trzaskowski „wychodzi na całkowitego idiotę”.

W piątek prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski ogłosił za pośrednictwem serwisu Twitter, że nie wyraża zgodę na zorganizowanie 11 listopada br. dorocznego Marszu Niepodległości. Powołał się na negatywną opinię Sanepidu.

Kresowy Przegląd Tygodnia

Zgoda RODO: Wyrażam zgodę na wykorzystywanie przez FUNDACJA KOMPANIA KRESOWA, ul. Gen. Władysława Sikorskiego 166 / 0.03, 18-400 Łomża moich danych osobowych przesłanych w niniejszym formularzu w celu otrzymywania informacji drogą elektroniczną.
Możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie, klikając link w stopce naszych e-maili.

W związku z negatywną opinią Sanepidu, nie wyrażam zgody na organizację 11 listopada zgłoszonego Marszu Niepodległości. Opinia inspekcji sanitarnej, o którą również wystąpił wojewoda, wskazuje na trudną sytuację epidemiczną (koronawirus), szczególnie w Warszawie i całym Mazowszu” – napisał prezydent Warszawy.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

„Wydarzenie jest zgłoszone, więc jako miasto możemy podjąć kroki. W pandemii, gdy mamy negatywną opinię Sanepidu, zawsze zakazujemy zgromadzeń i do tej pory sądy te zakazy podtrzymywały. Wyjaśniam też, że w sytuacji wydarzeń spontanicznych rozwiązać je może Policja, nie urząd” – dodał w kolejnym wpisie.

Trzaskowski załączył do tego opinię Mazowieckiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego, według którego istnieje ryzyko transmisji koronawirusa z osoby na osobę i nie tylko na teren Warszawy, ale również w inne części kraju z uwagi na charakter wydarzenia. Podkreślono, że w stolicy „należy zakazać zgromadzeń powyżej 5 osób”, a zgromadzenie, w którym udział zadeklarowało 150 osób „nie może się odbyć, gdyż narusza aktualny stan prawny” oraz stanowi duże ryzyko dalszego rozprzestrzeniania się SARS-CoV-2. Dodano też, że niestosowanie się do obowiązków prawnych, np. większa niż 5 osób liczba uczestników czy niezachowywanie zasad dystansu społecznego, „może skutkować nałożeniem kar pieniężnych”.

Również rzeczniczka warszawskiego ratusza, Karolina Gałecka poinformowała, że „po otrzymaniu dwóch opinii insp. sanitarnej (jednej na wniosek wojewody) Rafał Trzaskowski był zobowiązany do zakazania Marszu Niepodległości”. Dodała, że „to nie pierwsza w stanie pandemii sytuacja, w której zakazujemy zgromadzenia po negatywnej opinii Sanepidu”, a „sądy podtrzymują to stanowisko”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Sprawę krótko skomentował na Twitterze Robert Bąkiewicz, prezes Stowarzyszenia Marsz Niepodległości, głównego organizatora wydarzenia.

„Według logiki Rafała Trzaskowskiego wirus omija manifestacje spontaniczne, a szaleje podczas cyklicznych. Pójdziemy więc spontanicznie” – napisał Bąkiewicz, nawiązując do całkowitej bierności władz, w tym warszawskiego ratusza, wobec licznych manifestacji proaborcyjnych w ostatnim czasie.

Również Witold Tumanowicz, wiceprezes Stowarzyszenia Marsz Niepodległości zapowiedział, że dla organizatorów „nic się nie zmienia” i marsz się odbędzie z zachowaniem odpowiednich zasad i zapewne z mniejszą frekwencją.

„Ty żałosny hipokryto. Jestem w stanie zrozumieć zakaz podpierany przepisami prawa obowiązującego w danym momencie. Problem w tym, że jeszcze tydzień temu sam biegałeś po zgromadzeniach, które nie miały prawa się odbyć i były na gruncie obowiązującego prawa nielegalne. Gardzę” – napisał Mateusz Marzoch, szef Straży Marszu Niepodległości i rzecznik Młodzieży Wszechpolskiej.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Decyzję Trzaskowskiego skomentował prezes Ruchu Narodowego i poseł Konferencji, Robert Winnicki.

„Gdyby Trzaskowski nie uczestniczył i nie zachęcał do udziału w ubiegłotygodniowych manifestacjach, jego decyzja skierowana przeciwko Marszowi Niepodległości miałaby jeszcze jakiś pozór logiki i spójności” – napisał poseł. Dodał, że teraz jednak prezydent Warszawy „wychodzi na całkowitego idiotę”.

„Kpicie sobie w żywe oczy. To się źle skończy” – tak z kolei decyzję Trzaskowskiego i tłumaczenia Gałeckiej skomentował publicysta Rafał Ziemkiewicz.

O powstrzymanie się od organizacji marszu apelował m.in. premier Mateusz Morawiecki. W piątek mówił o tym również wiceminister zdrowia Waldemar Kraska. – Myślę, że marsz nie powinien się odbyć, to duże zgromadzenie. Demonstracje, które się odbywały i są zapowiadane i na ten weekend, już przynoszą efekty w postaci większej liczby nowych zakażeń – mówił Kraska.

Twitter / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. 1000_szabel
    1000_szabel :

    Będzie się działo. Wracają tzw. „czasy Tuska”. Zarówno PiS, jak i lewactwo są przeciwne MN i Narodowcom. Taki scenariusz nie jest więc zaskoczeniem, i Sam R. Bąkiewicz słusznie się spodziewał i myślę, źe był przygotowany na to. Oby frekwencja jak najbardziej dopisała. No i rację ma R. Ziemkiewicz. Takie zagrywki rządzących nie mogą się zakończyć dobrze.