Szef departamentu obrony USA potwierdza, że brygada pancerna USA trafi do Polski w lutym przyszłego roku. Następnie jej kompanie zostaną wysłane do krajów bałtyckich, Bułgarii i Rumunii. Te, które trafią do tych pierwszych, pozostaną tam do wiosny, do czasu przybycia wielonarodowych batalionów NATO.

Szef Pentagonu Ash Carter, uczestniczący w spotkaniu ministrów obrony krajów NATO w Brukselipowiedział, że brygada pancerna USA zostanie rozlokowana w Polsce w lutym przyszłego roku. Jej pododdziały będą jeździły na ćwiczenia do państw bałtyckich, Rumunii, Bułgarii, a także do Gruzji. Sekretarz obrony USA podkreślił, że brygada ta jest głównym wyrazem zobowiązania ze strony Stanów Zjednoczonych do wzmocnienia potencjału odstraszania NATO w Europie.

– Ta pierwsza rotacyjna brygada zostanie rozmieszczona w Europie w lutym– zapowiedział Carter dodając, że pierwsze ćwiczenia odbędzie ona w Polsce. Później jej pododdziały wielkości kompanii zostaną wysłane do Bułgarii, Rumunii i państw bałtyckich. Kompanie, które trafią do krajów bałtyckich pozostaną w nich do czasu przybycia wielonarodowych batalionów NATO.

Stany Zjednoczone podczas warszawskiego szczytu NATO zapowiedziały wysłanie do Europy Środkowej i Wschodniej brygady pancernej, która obecnie stacjonuje w stanie Kolorado. Po kilku miesiącach jej żołnierze, a także sprzęt i uzbrojenie, mają zostać zastąpione przez kolejną brygadę. Jest to samodzielne zobowiązanie ze strony USA, niezależne od ustaleń szczytu w Warszawie, dotyczących rozlokowania na tzw. wschodniej flance Sojuszu czterech wielonarodowych batalionowych grup bojowych, liczących po ok. 1000 żołnierzy. Co kilka miesięcy będą oni zmieniani na zasadzie rotacji. W każdej z grup będzie tzw. państwo ramowe, odpowiedzialne za wystawienie większości sił i dowodzenie całością. W przypadku Polski będą to USA, Litwy – Niemcy, Łotwy – Kanada, a Estonii – Wielka Brytania. Do naszego kraju, poza Amerykanami, trafią również Rumuni i Brytyjczycy.

– Stany Zjednoczone będą przewodzić batalionowi w Polsce i rozmieszczą całą, gotową do walki batalionową grupę bojową, liczącą ok. 900 żołnierzy z 2 Pułku Kawalerii, który stacjonuje w Niemczech– zapowiedział Carter. Do Polski zostaną wysłane elementy dowództwa, trzy kompanie manewrowe wyposażone w kołowe transportery opancerzone Stryker, bateria artylerii oraz pododdziały przeciwczołgowe, saperskie i inżynieryjne.

– Batalion przyjedzie do Polski w kwietniu 2017 r. i zostanie rozmieszczony w Orzyszu, w północno-wschodniej Polsce– powiedział szef Pentagonu. Zaznaczył, że USA przekażą kontrolę operacyjną nad tym batalionem naczelnemu dowódcy sojuszniczemu w Europie (SACEUR) oraz umieszczą go pod taktyczna kontrolą polskiej brygady. Do analogicznych działań Waszyngton zachęca inne kraje.

Carter powiedział również, że Stany Zjednoczone wyślą kolejny batalion do Rumunii. Powstaje tam międzynarodowa brygada w ramach wzmacniania obecności NATO w tej części Europy.

Wcześniej, jak informowaliśmy,przedstawiciel USA przy NATO Douglas Lute powiedział, że cztery wielonarodowe bataliony stacjonujące w krajach bałtyckich i Polsce powinny być gotowe do wiosny.

– Na północnym wschodzie NATO będą to – jak je nazywamy – cztery bataliony odstraszania, które będą stacjonować w Estonii, na Łotwie, Litwie i w Polsce. Spodziewamy się szczegółowych informacji, jak przebiegają przygotowania tych batalionów, kiedy zostaną rozmieszczone, jaki będzie ich skład. Od krajów gospodarzy, powinniśmy usłyszeć o wsparciu logistycznym i administracyjnym. (…) Bataliony powinny być na miejscu do wiosny. Przybędą na nieokreślony czas na zasadzie rotacji, będą się zmieniać co sześć-dziewięć miesięcy– wyjaśnił Lute.

Tymczasem szef MON konsekwentnie zapewnia, że pierwsze jednostki NATO dowodzone przez Amerykanów znajdą się w Polsce już za kilka miesięcy. Jak poinformowało nas MON, miał on przy tym na myśli batalionowe grupy bojowe NATO.

Przeczytaj: Szef MON zapewnia: w styczniu pierwsze jednostki NATO pod dowództwem USA będą w Polsce

W środę Macierewicz oraz sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg przekazali dziennikarzom, jak informuje PAP, informację, iż rozmieszczanie ciężkiej brygady amerykańskiej w Polsce rozpocznie się już w styczniu. Szef MON zapewniał, że „pierwsze grupy bataloinowe” będą obecne w Polsce od 1 kwietnia.

Podobnie kilka dni temu podczas wystąpienia w Toruniu, szef MON Antoni Macierewicz podkreślił, że rozlokowywanie grupy bojowej NATO na tzw. Przesmyku Suwalskim i ciężkiej brygady amerykańskiej rozpocznie się w styczniu 2017 roku:

Od stycznia rozpocznie się rozlokowywanie batalionowej grupy bojowej na tzw. Przesmyku Suwalskim w sile mniej więcej 1200 żołnierzy, w tym 900 żołnierzy amerykańskich oraz żołnierzy brytyjskich, włoskich i rumuńskich..

Dodał, że w tym samym miesiącudo Polski zaczną trafiać żołnierze ciężkiej brygady amerykańskiej, w liczbie ponad 4,5 tys. ludzi.

– Łącznie oznacza to, że na terenie Polski będzie trwale – choć zmieniając skład personalny, ci ludzie będą rotowali, ale stale te siły będą w takim samym potencjale – ponad 6 tys. żołnierzy, czyli dwie brygady– zapewniał minister obrony.

Z kolei jak informowaliśmy, w połowie października br., podczas wizyty w siedzibie dowództwa Wielonarodowego Korpusu Północno-Wschodniego w Szczecinie, ambasador USA Paul W. Jones zapewnił, że pierwsi amerykańscy żołnierze zjawią się w Polsce w lutym 2017 roku.Zostaną oni następnie rozlokowani w krajach bałtyckich. Potwierdził również słowa głównodowodzącego siłami USA w Europie gen. Bena Hodgesa, który pod koniec września powiedział, że batalion, który zostanie w Polsce, przyjedzie w kwietniu przyszłego roku. Wcześniej przybędą żołnierze grupy bojowej, którzy trafią do krajów bałtyckich: – Wcześniej jednak zostaną przerzuceni do Polski żołnierze amerykańskiej grupy bojowej, którzy rozjadą się po krajach bałtyckich. Dowództwo tej brygady zostanie jednak w Polsce– zapowiedział ambasador Jones.

Przeczytaj: Amerykański generał zapewnia: USA przyjdą Polsce z odsieczą w ciągu 5 dni

PAP / tvp.info / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz