Krajowa Izba Odwoławcza rozstrzygnęła protesty firm przegranych w przetargu na wykonanie odcinka Rail Baltica. Utrzymało ono decyzję, że ważną inwestycję kolejową wykona konsorcjum złożone ze spółki polskiej i dwóch spółek chińskich.

Krajowa Izba Odwoławcza rozstrzygnęła sprawę 31 stycznia, jak podał w poniedziałek portal Forsal. Odrzuciła ona odwołania dwóch firm, które przegrały w grudniowym przetargu na budowę odcinka linii kolejowej Rail Baltica i ponownie uznała za najkorzystniejszą ofertę konsorcjum składającego się z Przedsiębiorstwa Usług Technicznych Intercor sp. z o.o. z Zawiercia (lider konsorcjum) oraz Stecol Corporation i Sinohydro Corporation Limited. Dwa ostatnie podmioty to firmy chińskie.

Konsorcjum zaproponowało cenę 4,1 mld zł brutto za przebudowę torów kolejowych linii E75 na odcinku Czyżew-Białystok. Jest to ostatni odcinek polskiej Rail Baltica wymagający modernizacji. Przebudowa ma umożliwić jazdę pociągów na tym odcinku z szybkością do 200 km/h. Skróciłoby to czas podróży z Białegostoku do Warszawy do 1,5 godziny, czyli drogę tę podróżni mogliby przebyć o godzinę szybciej niż obecnie.

Raila Baltica to projekt linii kolejowej, która w ramach szerszego korytarza transportowego ma połączyć Warszawę ze stolicami państw bałtyckich – Wilnem, Rygą i Tallina, a także ze stolicą Finlandii, Helsinkami. Premierzy państw bałtyckich ustalili dwa tygodnie temu, że Rail Baltica na ich terenie ma być gotowa do końca 2026 r.

forsal.pl/kresy.pl

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz