W oparciu o wyniki działań przeprowadzonych w dniach 24-26.05.2018 w Hruszowicach nie znajdujemy żadnych naukowych podstaw do tego, żeby twierdzić, że w miejscu, gdzie przeprowadziliśmy prace, były masowe bądź pojedyncze groby członków UPA. – ogłosił wiceprezes IPN prof. Krzysztof Szwagrzyk.

W czwartek w Warszawie odbyła się konferencja prasowa, podczas której wiceszef Instytutu Pamięci Narodowej prof. Krzysztof Szwagrzyk oraz mec. Anna Szeląg z Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN zaprezentowali oficjalny raport z prac na cmentarzu w Hruszowicach.



W dniach 24-26. maja br. specjaliści z Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN przebadali kilkanaście pojedynczych grobów odkrytych w miejscu rozebranego rok temu nielegalnego upamiętnienia ku czci UPA na cmentarzu w Hruszowicach. Badania podjęto w związku z twierdzeniami strony ukraińskiej, że pod pomnikiem znajdowała się zbiorowa mogiła kilkinastu upowców i żądaniem uznania tego miejsca za grób wojenny.

Swoje wystąpienie prof. Szwagrzyk rozpoczął od pokazania archiwalnych zdjęć pomnika, podkreślając, że była to wielka budowla na cześć kureni UPA bez jakichkolwiek inskrypcji mających świadczyć o tym, że pod pomnikiem znajdują się pochówki.

Wiceszef IPN zaprezentował także oświadczenie Dymitra Kiwera z Hruszowic z 1995 roku, na które powoływała się strona ukraińska twierdząc, że pod pomnikiem znajdował się masowy grób upowców.

„Byłem naocznym świadkiem grzebania ciał 12 żołnierzy UPA na cmentarzu w Hruszowicach w miejscu w którym dziś stoi pomnik żołnierzy UPA. W pochówkach, które miały miejsce w 1946 roku uczestniczyłem dwukrotnie. Odbywały się one w nocy. W mogile pochowano 12 osób po 6 w dwóch rzędach. Spośród nich dwie znałem z pseudonimu. Byli to „Marko” i „Honta” z sotni „Kruka”. Był tam też pochowany jakiś oficer ale pseudonimu nie znam. Na grobie usypano niewielki około metrowej wysokości kopiec. Krzyża nie postawiono. W takim stanie grób pozostał do maja 1947 roku, kiedy zostałem zmuszony do opuszczenia Hruszowic”. – twierdził Kiwer.

W ocenie prof. Szwagrzyka a także ekspertów, którzy sporządzili sprawozdania z prac archeologicznych oraz opinię medyczno-sądową, prace w Hruszowicach nie potwierdziły wersji rozpowszechnianej przez stronę ukraińską.

„W oparciu o wyniki działań przeprowadzonych w dniach 24-26. 05.2018 w Hruszowicach nie znajdujemy żadnych naukowych podstaw do tego, żeby twierdzić, że w miejscu, gdzie przeprowadziliśmy prace, były masowe bądź pojedyncze groby członków UPA”. – mówił prof. Szwagrzyk.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

W ocenie specjalistów polskiego IPN przebadany obszar był fragmentem typowym dla starego cmentarza. „Nie ma wątpliwości, że mamy do czynienia ze starym cmentarzem, gdzie pochówki są jeszcze z końca XIX wieku a tam bardzo ciasno obok siebie mamy do czynienia z wieloma grobami.” – mówił wiceprezes IPN prezentując zdjęcia z prac w Hruszowicach. Jak ujawnił, ujawniono w sumie 31 grobów ale przebadano tylko 16 szkieletów – pozostałe znajdowały się częściowo poza granicami wykopu. Według niego w grobach znajdowały się artefakty typowe dla cywilnych pochówków – guziki, korale czy monety. Najstarsza z nich pochodziła z 1939 roku.

Prof. Szwagrzyk odniósł się także do twierdzeń strony ukraińskiej, która uznała, że otwór w jednej ze znalezionych czaszek świadczy o tym, że była to ofiara strzału w głowę, co ma być dowodem na to, że był to upowiec. Naukowiec powiedział, że zdaniem polskich badaczy otwór w czaszce powstał w wyniku erozji, o czym ma świadczyć brak pęknięć charakterystycznych dla postrzału.

Odpowiadając na pytania dziennikarzy prof. Szwagrzyk uznał, że w obliczu wyników badań IPN „domaganie się odbudowy pomnika nie ma żadnych podstaw”. Wyraził nadzieję, że otwartość IPN wobec strony ukraińskiej wykazana przy okazji prac w Hruszowicach przysłuży się normalizacji relacji ze stroną ukraińską. Podkreślał, że relacje te należy budować na prawdzie historycznej. Niemniej, jak mówił, nie spodziewa się, że ekspertyza IPN spotka się z uznaniem Ukraińców. „Mówię to na podstawie tego, co słyszeliśmy na miejscu. Chciałbym się bardzo mylić”.” – mówił prof. Szwagrzyk odnosząc się do uwag zgłaszanych przez ukraińskich obserwatorów prac pod wodzą Swiatosława Szeremety.

PRZECZYTAJ: Szeremeta zażądał odbudowania pomnika UPA w Hruszowicach

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

CZYTAJ TAKŻE: Majkowski dla Kresy.pl: wyniki badań w Hruszowicach to totalna kompromitacja Szeremety i ukraińskich nacjonalistów

Kresy.pl

Reklama

Tagi: , , ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Wolyn1943 :

    „otwartość IPN wobec strony ukraińskiej” – a gdzie otwartość Ukrainy wobec strony polskiej? I tu leży pies pogrzebany… Od lat w relacjach polsko-ukraińskich mamy do czynienia jedynie z monologiem, który strona polska (nie wiedzieć czemu) nazywa „dialogiem”. Co Ukraina zrobiła w formie rewanżu za przeprowadzenie ekshumacji w Hruszowicach? Czy umożliwiła choć jedną ekshumację na Wołyniu. Ot, tak, dla symetrii w relacjach? Jak zwykle: Ukraińcy dostają wszystko, nie dając niczego w zamian! Ciekawe, jaki będzie kolejny gest dla Ukrainy, by „ocieplić” relację ze strategicznym partnerem? Rezygnacja z oficjalnych obchodów 11 lipca?