Rozmowy między Berlinem a Warszawą o przekazaniu Polsce niemieckich czołgów najnowszej generacji utknęły w martwym punkcie – pisze niemiecki „Der Spiegel”. Polska miała oczekiwać, że w zamian za T-72 wysłane na Ukrainę dostanie z Niemiec czołgi Leopard 2 najnowszej generacji, co okazało się niemożliwe. Próby znalezienia kompromisu zakończyły się fiaskiem.

Przypomnijmy, że według IAR Polska przekazała Ukrainie ponad 200 czołgów T-72, oczekując, że w zamian Niemcy przekażą nam swoje Leopardy 2, by uzupełnić powstałe braki w polskim uzbrojeniu. Sprawa przeciąga się jednak już drugi miesiąc, a wizyta premiera Mateusza Morawieckiego w Berlinie pod koniec kwietnia br. nie przyniosła żadnego widocznego przełomu.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

791 PLN    (3.59%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

W sobotę sprawę niemieckich czołgów dla Polski opisano w internetowym wydaniu tygodnika „Der Spiegel”. Według autorów artykułu, niemiecki rząd zwleka z powodów politycznych z przekazaniem Ukrainie ciężkich czołgów bojowych. Jak tłumaczy kanclerz Olaf Scholz, USA i Francja też nie zdecydowały się dotychczas na dostarczenie ukraińskiej armii takiego sprzętu. Wyjściem z sytuacji ma być „wymiana okrężna” – kraje NATO z Europy Wschodniej przekazują Ukrainie swoje czołgi produkcji sowieckiej, a w zamian mają dostać od Bundeswehry niemieckie Leopardy.

 

Przypomnijmy, że taki mechanizm został zastosowany w przypadku Czech. Niemcy poinformowały, że przekażą siłom zbrojnym Czech 15 czołgów Leopard 2A4, w zamian za czeskie T-72, wysłane Ukrainie. Czesi negocjują też z Niemcami zakup do 50 nowych czołgów Leopard A7+.

Natomiast, jak pisze „Der Spiegel”, rozmowy z Polską „utknęły beznadziejnie w martwym punkcie”. W ubiegły poniedziałek niemiecka minister obrony, Christine Lambrecht, musiała przyznać podczas zamkniętego spotkania polityków koalicji, że straciła nadzieję na porozumienie z polskim rządem. Co ciekawe, niemiecki serwis podaje dokładniejsze dane dotyczące liczby czołgów produkcji sowieckiej, przekazanych przez Polskę Ukrainie. Miało ich być 240. Dodano też, że przekazano „niemal wszystkie” tego rodzaju wozy, „jakimi dysponowała” strona polska.

Według artykułu, rząd w Warszawie opierał się na zapewnieniach strony niemieckiej, że uzupełni powstałe luki w uzbrojeniu nowoczesnymi niemieckimi czołgami, ale „rzeczywistość okazała się bardziej skomplikowania”. Jak podano, Polska, w przeciwieństwie do Czech, nie chce się zadowolić czołgami starszego typu i domaga się najnowszych modeli Leopardów.

„Spiegel” twierdzi, że strona niemiecka nie mogła spełnić tych życzeń, gdyż Bundeswehra nie dysponuje jeszcze czołgami Leopard 2 najnowszej generacji. Ponadto, tylko niewielka część wojsk pancernych zasilana jest obecnie przez przemysł w najnowsze czołgi.

„Z tego powodu sekretarz stanu w niemieckim resorcie obrony nie mógł złożyć stronie polskiej żadnych obietnic, co doprowadziło do zakończenia rozmów bez sukcesu” – pisze serwis „Deutsche Welle”, relacjonując artykuł „Der Spiegel”,

„To, co było na początku symbolem kooperacji, zmieniło się w szpetny spór” – oceniają dziennikarze niemieckiej gazety. Przytaczają fragment wywiadu udzielonego „Spieglowi” przez wiceszefa MSZ, Szymona Szynkowskiego vel Sęk. Powiedział on, że „ze strony Niemiec istniały obietnice wzmocnienia naszej zdolności obronnej, niestety, nic z tego nie zostało zrealizowane”.

Ponadto, niemieccy dziennikarze piszą, że „dla Berlina spór z Polską jest irytujący”, gdyż Niemcy uważają nas za ważnego partnera NATO w sprawach dotyczących Ukrainy. Zaznaczono też, że Polska pełni rolę centrum dla dostaw broni i pomocy humanitarnej z Zachodu do Ukrainy.

W ocenie „Der Spiegel”, strona niemiecka nie widzi możliwości szybkiego rozwiązania problemu, ponieważ szybkie dostawy czołgów Leopard 2 najnowszej generacji nie są możliwe. Ponadto, próby znalezienia kompromisu z Polską zakończyły się fiaskiem.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Jak pisaliśmy, premier Mateusz Morawiecki potwierdził, że Polska przekazała Ukrainie czołgi T-72. Dopytywany o szczegóły odpowiedział, że zostaną one przekazane „w swoim czasie”.

Później szef rządu przyznał, że polski potencjał obronny został w ten sposób „czasowo osłabiony” i stąd jego rozmowa z kanclerzem Niemiec Olafem Scholzem w Berlinie dotyczyła możliwości uzupełnienia przez Niemców braków w stanie uzbrojenia Sił Zbrojnych RP.

– My rzeczywiście przekazaliśmy bardzo dużą pomoc w postaci nawet naszych czołgów, ale potrzebujemy – i o tym rozmawiałem z panem kanclerzem – czołgów, które by weszły na stan posiadania naszej armii w to miejsce, z którego my przekazaliśmy czołgi dla Ukrainy. To są tego typu konkretne rozmowy – oświadczył Morawiecki.

Dodajmy, że według „Frankfurter Allgemeine Zeitung” (FAZ), polski rząd już kilka tygodni temu zaproponował Niemcom, że przekaże Ukrainie „dużą liczbę czołgów PT-91” Twardy, czyli zmodernizowane, posowieckie czołgi T-72. FAZ dodaje, że w zamian Polska chce otrzymać niemieckie czołgi Leopard 2. Niemiecki rząd jednak nie odpowiedział.

dw.com / Kresy.pl

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz