Niemcy poinformowały, że przekażą siłom zbrojnym Czech 15 czołgów Leopard 2A4, w zamian za czeskie T-72, wysłane Ukrainie. Czesi negocjują też z Niemcami zakup do 50 nowych czołgów Leopard A7+.

Według serwisu „Deutsche Welle”, Niemcy przekażą czeskim siłom zbrojnym 15 czołgów Leopard. Chodzi o program, w ramach którego niemiecki rząd chce pomagać państwom, wysyłającym swoje zapasy poradzieckiego uzbrojenia i sprzętu na Ukrainę.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

6754 PLN    (30.7%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Jak wynika z komunikatu strony niemieckiej, przytoczonego przez agencję Reuters, Niemcy w ramach „łańcucha wymian” oddadzą Czechom 15 czołgów Leopard 2A4. Niemiecki resort obrony ma zapłacić za tę transakcję i wyszkolić czeskich czołgistów w obsłudze tych pojazdów opancerzonych. W ramach pakietu, do Czech trafią też części zapasowe i odpowiednia amunicja.

„Ta wymiana jest kolejnym, dobrym przykładem tego, jak pomagamy Ukrainie w jej odważnej walce przeciwko rosyjskiej agresji” – powiedziała niemiecka minister obrony, Christine Lambrecht. „Czesi wysyłają ciężką broń, a my uzupełniamy powstałe luki czołgami Leopard” – dodała.

Z kolei czeska minister obrony, Jana Cernochova powiedziała, że taki krok ze strony Niemiec pokazuje, że doceniają one pomoc wojskową, jaką Czechy udzielają Ukrainie.

Według „Deutsche Welle”, Czechy podarowały Ukrainie posowiecką, ciężką broń wartą co najmniej 130 mln dolarów. Czeskie władze nie ujawniły oficjalnie, jaki dokładnie sprzęt i uzbrojenie wysłano na wschód.

Wiadomo też, że wcześniej Czesi prowadzili rozmowy z Niemcami na temat zakupu nawet 50 nowych czołgów Leopard A7+. Teraz negocjacje w tej sprawie mają zostać zintesyfikowane.

Jak informowaliśmy, w kwietniu br. Czechy wysłały na Ukrainę swoje stare, poradzieckie czołgi, żeby wesprzeć ukraińską armię walczącą z rosyjską inwazją. Według wiceszefa czeskiego ministerstwa obrony, Tomáša Kopečný, Czesi wysłali Ukraińcom kilkanaście starych, zmodernizowanych czołgów T-72M1, a także pewną liczbę systemów artyleryjskich (w tym m.in. haubice samobieżne Dana) i wozów bojowych piechoty BMP-1. Jak poinformowano, dostawy te zostały sfinansowane przez czeski rząd i prywatnych darczyńców, którzy zaangażowali się w kampanie fundraisingową wspieraną przez rządzących. Późniejsze informacje z czeskich mediów i zdjęcia zamieszczone w sieci wskazywały, że z Czech na Ukrainę wysyłane zostały też stare, samobieżne armatohaubice 2S1 Goździk kal. 122 mm.

Czytaj także: Czeskie firmy będą naprawiać ukraińskie czołgi

Jak pisaliśmy, premier Mateusz Morawiecki potwierdził, że Polska przekazała Ukrainie czołgi T-72. Dopytywany o szczegóły odpowiedział, że zostaną one przekazane „w swoim czasie”.

Później szef rządu przyznał, że polski potencjał obronny został w ten sposób „czasowo osłabiony” i stąd jego rozmowa z kanclerzem Niemiec Olafem Scholzem w Berlinie dotyczyła możliwości uzupełnienia przez Niemców braków w stanie uzbrojenia Sił Zbrojnych RP. – My rzeczywiście przekazaliśmy bardzo dużą pomoc w postaci nawet naszych czołgów, ale potrzebujemy – i o tym rozmawiałem z panem kanclerzem – czołgów, które by weszły na stan posiadania naszej armii w to miejsce, z którego my przekazaliśmy czołgi dla Ukrainy. To są tego typu konkretne rozmowy – oświadczył Morawiecki.

Dodajmy, że według „Frankfurter Allgemeine Zeitung” (FAZ), polski rząd już kilka tygodni temu zaproponował Niemcom, że przekaże Ukrainie „dużą liczbę czołgów PT-91” Twardy, czyli zmodernizowane, posowieckie czołgi T-72. FAZ dodaje, że w zamian Polska chce otrzymać niemieckie czołgi Leopard 2. Niemiecki rząd jednak nie odpowiedział.

Jednocześnie, brytyjski minister obrony narodowej przekazał, że Wielkiej Brytanii wyśle do Polski czołgi Challenger 2 po to, by nasz kraj w zastępstwie wysłał na Ukrainę maszyny T-72. Z kolei brytyjski premier Boris Johnson oświadczył w czasie konferencji prasowej w Delhi, że Wielka Brytania wyśle do Polski „uzupełnienie”, by ta mogła przekazać sprzęt sąsiadowi. Wskazywały na to także doniesienia brytyjskich mediów. Były dowódca Zjednoczonych Sił Zbrojnych Wielkiej Brytanii, generał sir Chris Deverell szacuje, że do Polski może trafić kilkadziesiąt czołgów Challenger 2, jako uzupełnienie za T-72 dla Ukrainy. Jednak w jego ocenie, uzyskanie przez nie pełnej gotowości operacyjnej może potrwać miesiącami.

Zobacz także: Morawiecki: Polska udzieliła Ukrainie pomocy wojskowej o wartości ok. 7 mld zł

Czytaj również: SkyNews: Kułeba domaga się, by Brytyjczycy przekazali swoje czołgi Ukrainie, a nie Polsce

dw.com / reuters / dpa / Kresy.pl

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. jaro7
    jaro7 :

    Klasyka naszych? „geniuszy” od polityki.My oddaliśmy za friko a dostaniemy srodkowy palec.Ktoś MUSI kiedyś rozliczyć ten nierząd za to rozdawnictwo .Gesty tego nierządu wobec ukrainy w samym uzbrojeniu kosztowały nas 7 mld.A paliwo itd.Jakim prawem ten nierzad tak czyni?