Według rzecznika Wojsk Obrony Terytorialnej, migranci po białoruskiej stronie uczestniczą w odprawach prowadzonych przez propagandystów. Z kolei rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych podał przykłady instrukcji dla migrantów, „jak wykorzystywać dzieci do prób forsowania granicy”.

We wtorek na profilu społecznościowym Wojsk Obrony Terytorialnej podano, że migranci po białoruskiej stronie granicy uczestniczą w odprawach prowadzonych przez białoruskiego propagandystę. Na Twitterze opublikowano zdjęcia z takiej akcji. Widać na nim grupę młodych mężczyzn-obcokrajowców stojących w małej grupie blisko ogrodzenia granicznego. Przed nimi stoi białoruski funkcjonariusz, którego migranci najwyraźniej słuchają. Z tyłu rozłożona jest kamera.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

6527.39 PLN    (29.66%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

„Rzecznik WOT: Odprawa mężczyzn – migrantów z białoruskim propagandystą. Nic na granicy nie dzieje się bez udziału i aprobaty białoruskich służb” – czytamy na profilu Wojsk Obrony Terytorialnej.

Zobacz: Sytuacja na granicy. Nagrania z dronów [+VIDEO]

W innym wpisie pułkownik zaznaczył, że „obóz migrantów po stronie białoruskiej jest pod ścisłym nadzorem i kontrolą funkcjonariuszy białoruskich służb”.

We wtorkowym komunikacie rzecznik WOT, płk Marek Pietrzak poinformował, że „w odpowiedzi na eskalację kryzysu migracyjnego na granicy polsko-białoruskiej podjęto kolejne działania zmierzające do poprawy stanu bezpieczeństwa w rejonie objętym stanem wyjątkowym”. Zaznaczył, że żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej wzmacniają prowadzone dotychczas wsparcie dla Straży Granicznej. Rzecznik poinformował też, że od poniedziałku blisko 8 tys. żołnierzy z województw podlaskiego, lubelskiego i warmińsko-mazurskiego objęto „alertem gotowości do natychmiastowego stawiennictwa”. Już tysiąc żołnierzy WOT z Podlasia zameldowało się w swoich batalionach.

Płk Pietrzak dodał też, że WOT przez całą dobę prowadzą patrole piesze, kołowe i wodne z wykorzystaniem łodzi płaskodennych, patrole konne, a także obserwują teren z powietrza przy użyciu bezzałogowych statków powietrznych FlyEye.

„Maszty oświetleniowe postawione w tych obszarach poprawiają widoczność i wspomagają skuteczność działań patrolowych. Cały czas działa również mobilny zespół oceny wsparcia, którego zadaniem jest wsparcie mieszkańców objętych stanem wyjątkowym” – przekazał rzecznik.

Przypomnijmy, że Wojska Obrony Terytorialnej podniosły w poniedziałek alert gotowości sił do wsparcia Straży Granicznej. Żołnierze w województwach lubelskim, podlaskim i warmińsko mazurskim mieli być gotowi do stawienia się w mniej niż 6 godzin.

Z kolei rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn informował we wtorek, że w pobliżu granicy z Białorusią jest ponad trzy tysiące migrantów. Przywołał też doniesienia o kolejnych grupach obcokrajowców zmierzających na pogranicze. Zaznaczył też, że zaobserwowano, iż białoruscy funkcjonariusze dzielą migrantów na grupy.

Wcześniej Żaryn zamieścił na Twitterze wpisy dotyczące działań białoruskich służb. „W działaniach Białorusi przeciwko Polsce ogromną rolę pełni walka informacyjna, która ma wymuszać uległość wobec działań Białorusi a także wywierać presję na rząd, by zgodził się na szlak migracyjny. W ramach działań psychologicznych wykorzystuje się głównie dzieci i kobiety” – zaznaczył. Zwrócił uwagę, że migranci otrzymują „instrukcje, jak wykorzystywać dzieci do prób forsowania granicy”. Do wpisu dołączył przykład takich instrukcji: „Weźcie dzieci, tulcie je, wyglądajcie na brudnych i zmęczonych”. Dodał, że inne wpisy dotyczą wykorzystania dzieci do produkcji materiałów propagandowych. „Tak białoruskie służby grają naszymi emocjami” – podsumował.

Czytaj także: Litwa wprowadza stan wyjątkowy przy granicy z Białorusią

Jak informowaliśmy, że według litewskich mediów, w nocy z poniedziałku na wtorek białoruscy pogranicznicy przewieźli pod granicę z Litwą około 500 nielegalnych migrantów. Tej samej nocy rozbili oni obóz po stronie białoruskiej przy litewskiej granicy, w rejonie Puszczy Kopciowskiej niedaleko przygranicznej miejscowości Kadysz. Ludzi tych zabrano wcześniej spod granicy z Polską, rzekomo pod przymusem. Tej samej nocy Białorusini mieli kazać migrantom, by podzielili się na mniejsze grupy i próbowali sforsować granicę.

Przeczytaj: Ławrow: UE mogłaby płacić Białorusi za powstrzymywanie migrantów

Jak pisaliśmy, we wtorek Białoruś ostrzegła Polskę przed prowokacjami na granicy. „Chcemy z góry przestrzec stronę polską przed wykorzystywaniem jakichkolwiek prowokacji skierowanych przeciwko Republice Białorusi do usprawiedliwiania ewentualnych nielegalnych działań zbrojnych przeciwko pokrzywdzonym nieuzbrojonym ludziom, wśród których jest wiele nieletnich dzieci i kobiet” – oświadczyło we wtorek białoruskie MSZ.

Zobacz także: Strzały na granicy. Białoruś boi się odwrócenia sytuacji? [+VIDEO]

W poniedziałek na Twitterze pojawiły się nagrania przedstawiające rekordową grupę nielegalnych imigrantów, którzy idą w kierunku granicy z Polską. „Grupa migrantów znajduje się obecnie w okolicach Kuźnicy” – podał MON na Twitterze. Do wpisu dołączono nagranie. Później miały miejsce siłowe próby forsowania granicy przez wspomnianą grupę.

Zobacz także: Rzecznik rządu: spodziewamy się eskalacji działań zbrojnych ze strony Białorusi

Niezależny białoruski dziennikarz Tadeusz Giczan opublikował w niedzielę nagranie pokazujące, jak uzbrojeni i zamaskowani białoruscy funkcjonariusze przepychają nielegalnych imigrantów przez ogrodzenie obok pasa granicznego. Na nagraniu widać w większości kobiety i dzieci.

Przeczytaj: Łukaszenko: napływ migrantów to zorganizowany proceder

Twitter / interia.pl / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz