Do zamachu na dziennikarza Pawła Szeremeta wykorzystano taką samą substancję, jakiej ślady znaleziono w minie zabezpieczonej w domu Andrija Antonenki, który jest podejrzany o dokonanie zamachu na Szeremeta. – podała w poniedziałek ukraińska policja.

Do takiego wniosku doszli eksperci, którzy zbadali minę znalezioną w domu Antonenki. Badanie zostało przeprowadzone przez ekspertów Kijowskiego Naukowo-Badawczego Instytutu Ekspertyz Sądowych Ministerstwa Sprawiedliwości Ukrainy.

Według ekspertów zabezpieczony w domu Antonenki przedmiot jest bojową miną przeciwpiechotną MON-50 zneutralizowaną domowym sposobem. Korpus miny wyprodukowano w 1987 roku w fabryce „Dunarit” w bułgarskim mieście Ruse. Mina została napełniona materiałem wybuchowym PWW 5-A w zakładach w Samarze w tym samym roku.

W korpusie miny znaleziono pozostałości materiału wybuchowego na bazie heksogenu. Ten sam materiał wykorzystano w ładunkach wybuchowych, które użyto do wysadzenia w powietrze samochodu, którym jechał Szeremet.

Na zabezpieczonym przedmiocie znaleziono także ślady biologiczne, które są badane.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Jak podkreślono w komunikacie ukraińskiej policji, Antonenko odmówił składania zeznań i udziału w eksperymentach śledczych. Podejrzany nie chce m.in. wyjaśnić jak wszedł w posiadanie miny i w jakim celu ją posiadał.

Według ukraińskich śledczych w chwili zatrzymania Antonenko zażądał możliwości skontaktowania się z adwokatem. Wykorzystując dostęp do telefonu wysłał do swojego szwagra prośbę o zabranie pakunku z miną z szafy pomieszczenia biurowego w domu, w którym mieszkał. Później wykonał telefon, by upewnić się, że prośba została wykonana. W ten sposób śledczy wpadli na trop miny.

Jak pisaliśmy, Andrij Antonenko to znany ukraiński muzyk rockowy, lider zespołu Riffmaster. Na początku konfliktu w Donbasie został ochotnikiem, potem sierżantem w Siłach Operacji Specjalnych. Brał czynny udział w tzw. operacji antyterrorystycznej (ATO) na Donbasie. Na fotografiach widać go z emblematami w banderowskich, czerwono-czarnych barwach. W 2014 roku jego zespół Riffmaster nagrał patriotyczną piosenkę „Ziemia”. Antonenko jest też autorem pieśni „Cicho przyszedł, cicho odszedł”, nazywanej nieoficjalnym hymnem ukraińskich sił specjalnych. Był też mocnym zwolennikiem Petra Poroszenki.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Oprócz Antonenki o udział zabiciu Pawła Szeremeta podejrzewa się weteranki z Donbasu – lekarkę Julię Kuźmenko i sanitariuszkę Janę Duhar oraz małżeństwo byłych bojowników Prawego Sektora, Władysława i Innę Hryszczenków.

Według oficjalnej, wstępnej wersji grupa Antonenki chciała zabić Szeremeta „w celu przyciągnięcia publicznej uwagi na idee narodowo-radykalne, które w ich opinii, byłyby w stanie przynieść zmianę”. Tymczasem dobrze poinformowany znany ukraiński wideobloger Anatolij Szarij zasugerował ostatnio, że członkowie grupy są agentami Służby Bezpieczeństwa Ukrainy, a jednocześnie są związani ze znanym ukraińskim przywódcą nacjonalistycznym Dmytrem Korczynskim, który jeszcze w 2013 roku publicznie groził Szeremetowi podłożeniem bomby. Zdaniem Szarija zabójstwo Szeremeta było intrygą SBU, która podlegała ówczesnemu prezydentowi Petrowi Poroszence, w celu doprowadzenia do dymisji szefa MSW Arsena Awakowa, skonfliktowanego z Poroszenką.

Paweł Szeremet był dziennikarzem pochodzącym z Białorusi, okresowo więzionym w tym państwie i pozbawionym jego obywatelstwa. Szeremet był krytykiem prezydenta Białorusi Aleksandra Łukaszenki. Dziennikarz najpierw emigrował do Rosji a potem na Ukrainę. W Rosji działał w mediach sympatyzujących z opozycją. W Kijowie pracował dla Ukraińskiej Prawdy, miał także swój program na antenie Radia Vesti.  Zginął 20 lipca 2016 r. w wybuchu bomby podłożonej w samochodzie.

CZYTAJ TAKŻE: Dziennikarskie śledztwo: należy rozważyć, czy w zabójstwo Szeremeta nie był zamieszany ktoś z ukraińskiego rządu

Kresy.pl / npu.gov.ua




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz