Ukraińcy podliczają siły przeciwników w Donbasie

Według ukraińskiego sztabu w Donbasie jest ponad 10 tys. rosyjskich żołnierzy przerzuconych tam dla wsparcia donbaskich separatystów.

Dowódca sztabu Połączonych Sił Operacyjnych i zastępca naczelnika Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Ukrainy generał Siergij Najew podliczył liczbę ludzi w oddziałach przeciwnika w Donbasie. „Wiemy o obecności na tymczasowo okupowanych terenach obwodów donieckiego i ługańskiego rosyjskich, regularnych jednostek wojskowych – pierwszego i drugiego korpusu armijnego” – powiedział agencji Interfax gen. Najew. Przy czym a kategoriach rosyjskich korpusów armijnych traktuje on siły zbrojne samozwańczych republik ludowych – Donieckiej RL i Ługańskiej RL.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Jenak obliczając całość sił swoich przeciwników w Donbasie na 32 tys. żołnierzy gen. Najew uznaje za Rosjan 11 tys. z nich. Resztę mają stanowić miejscowi bojownicy. Ukraiński dowódca twierdzi natomiast, że „kierownicze stanowiska w tych oddziałach zajmują kadrowi oficerowie i generałowie Sił Zbrojnych FR [Federacji Rosyjskiej]”. Według Najewa wszystkie oddziały w Donbasie podlegają sztabowi 8. Armii Sił Zbrojnych Rosji znajdującemu się w rosyjskim Nowoczerkasku w obwodzie rostowskim.

Gen. Najew twierdzi, że siły przeciwnika w Donasie dysponują przede wszystkim uzbrojeniem wyprodukowanym jeszcze w Związku Radzieckim, ale w mniejszej części dysponują także współczesnym sprzętem rosyjskiej produkcji. Wymienia między innymi sprzęt do walki radioelektronicznej Repelent, Żytiel, Szyszpina-Aepo. Według Najewa separatyści za pomocą tego sprzętu skutecznie zakłócają pracę dronów Misji Obserwatorskiej OBWE w Donbasie, która kontroluje stopień realizacji przez walczące strony porozumień mińskich zakładających wycofanie określony rodzajów artylerii i moździerzy z linii frontu.

Czytaj także: Gruzja: Sześciu Ukraińców usłyszało zarzuty. Szykowali krwawy Majdan w Tbilisi?

intefax.com.ua/kresy.pl

 

Czytaj kolejny artykuł
2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz