Przebieg wydarzeń wskazuje, że Micheil Saakaszwili może zostać wkrótce wydany Gruzji.

Micheil Saakaszwili został w poniedziałek zatrzymany przez funkcjonariuszy ukraińskiej Państwowej Służby Granicznej. – poinformowała Ukraińska Prawda powołując się na jego współpracownika z Ruchu Nowych Sił Jurija Derewiankę.

Do zatrzymania byłego prezydenta Gruzji, a obecnie ukraińskiego polityka doszło w restauracji Suluguni w centrum Kijowa. Według Derewianki został on zabrany do białego busa z numerami АА0121СН i wywieziony w nieznanym kierunku. Funkcjonariusze byli zamaskowani, na kurtkach mieli oznaczenia Państwowej Służby Granicznej. Przebieg zdarzenia potwierdziła obsługa restauracji.

Jak pisze UP, Służba Bezpieczeństwa Ukrainy zaprzeczyła, że ma coś wspólnego z zatrzymaniem Saakaszwilego. To, oraz fakt, iż były prezydent Gruzji trafił w ręce ukraińskich pograniczników może oznaczać, że ukraińskie władze zamierzają wydalić Saakaszwilego z kraju. Może on trafić do Gruzji, gdzie wysłano za nim list gończy i zaocznie skazano na 3 lata więzienia, lub do Polski, skąd nielegalnie wdarł się na teren Ukrainy we wrześniu ubiegłego roku w asyście swoich zwolenników.

Kilka dni temu ukraiński minister sprawiedliwości Pawło Petrenko mówił, że nie widzi przeszkód dla „kontynuacji procedury ekstradycji” Saakaszwilego do Gruzji. W tym samym czasie szef gruzińskiego parlamentu Irakli Kobachidze powiedział podczas wizyty w USA, że jeśli Saakaszwili pojawi się w Gruzji, trafi do aresztu.

Co ciekawe, jak zauważył na Facebooku dr Iwan Kaczanowski, zatrzymanie Saakaszwilego nastąpiło w przeddzień jego planowanych zeznań przed kijowskim sądem w procesie milicjantów oskarżonych o dokonanie masakry na Majdanie w 2014 roku. Saakaszwili miał być tam pytany o swój związek z Gruzinami, którzy we włoskim filmie dokumentalnym twierdzili, iż byli wśród rzeczywistych sprawców masakry wynajętych przez bliskiego wspólnika Saakaszwilego Mukę Mamulaszwilego.

PRZECZYTAJ: Kijów: „gruzińscy snajperzy” będą zeznawać w procesie ws. masakry na Majdanie

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Przypomnijmy, że tydzień temu administracyjny sąd apelacyjny w Kijowie odrzucił zażalenie Saakaszwilego na postanowienie sądu niższej instancji, który podtrzymał odmowę ukraińskiej Państwowej Służby Migracyjnej udzielenia byłemu gruzińskiemu prezydentowi azylu politycznego na Ukrainie. Przewidując ruch władz jego prawnicy ogłosili, że nie może on zostać legalnie wydalony czy wydany innemu krajowi bez względu na wynik tej sprawy, ponieważ zgodnie z ukraińskim prawem nie można wydalić lub wydać bezpaństwowca stale przebywającego na terytorium Ukrainy. Ponadto toczy się przeciw niemu sprawa karna, co również ma wykluczać pozbycie się go z kraju przez ukraińskie władze. Jak pisał Kyiv Post, Saakaszwili i jego prawnicy obawiali się, że zostanie on wydany Gruzji bez postanowienia sądu, podobnie jak stało się to w październiku i listopadzie ubiegłego roku z siedmioma jego współpracownikami.

Saakaszwili w 2015 roku stał się ukraińskim politykiem otrzymując ukraińskie obywatelstwo z rąk prezydenta Poroszenki i obejmując stanowisko gubernatora obwodu odeskiego. Ze stronnika Poroszenki szybko stał się jego przeciwnikiem politycznym. Ten odwołał go ze stanowiska a następnie pozbawił obywatelstwa Ukrainy, gdy Saakaszwili przebywał w USA. Mimo wydanego zakazu zjazdu na Ukrainę, Saakaszwili wdarł się we wrześniu zeszłego roku przez granicę polsko-ukraińską na jej terytorium w asyście zwolenników. Służba Bezpieczeństwa Ukrainy przez dłuższy czas nie była w stanie skutecznie go zatrzymać. W grudniu 2017 roku ukraińska prokuratura postawiła mu zarzuty udziału w grupie przestępczej związanej z politykami byłej Partii Regionów. Mimo to polityk zapowiadał dalsze uczestnictwo w walce o władzę. Ostatnio jego zwolennicy z Ruchu Nowych Sił demonstrowali w Kijowie przeciw obecnym ukraińskim władzom w niedzielę 4. lutego br.

Kresy.pl / Ukraińska Prawda / 112ua




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz