Rosyjski dron spadł na dach bloku mieszkalnego w rumuńskim Gałaczu, powodując pożar i obrażenia u dwóch osób — poinformowało ministerstwo obrony Rumunii. Bukareszt nazwał zdarzenie „poważną i nieodpowiedzialną eskalacją” ze strony Rosji i zwrócił się o przyspieszenie przekazania zdolności antydronowych.
Rosyjski dron uderzył w blok mieszkalny w rumuńskim mieście Gałacz, powodując pożar i raniąc dwie osoby — poinformowało w piątek nad ranem Ministerstwo Obrony Rumunii. Do zdarzenia doszło podczas rosyjskich ataków na Ukrainę w pobliżu granicy z Rumunią.
Według rumuńskiego resortu obrony bezzałogowiec rozbił się we wschodniej części kraju, w mieście położonym nad Dunajem. Rzeka stanowi w tym rejonie granicę z Ukrainą, a ukraińskie porty są regularnie celem rosyjskich ataków z powietrza.
Rumuński Generalny Inspektorat do spraw Sytuacji Nadzwyczajnych przekazał, że cały ładunek wybuchowy drona eksplodował. Wybuch spowodował pożar na 10. piętrze budynku mieszkalnego.
Zobacz też: Dron naruszył przestrzeń powietrzną Rumunii. Wojsko poderwało myśliwce
Służby ratunkowe poinformowały, że dwie osoby otrzymały pomoc medyczną z powodu otarć. Z budynku ewakuowano około 70 mieszkańców, a strażacy ugasili pożar.
Rosyjskie drony wielokrotnie naruszały przestrzeń powietrzną Rumunii w czasie trwającej od czterech lat wojny na Ukrainie. Według przekazanych informacji był to jednak pierwszy przypadek, w którym ranni zostali obywatele Rumunii. Rosja nie skomentowała dotąd zdarzenia.
„Ten incydent stanowi poważną i nieodpowiedzialną eskalację ze strony Federacji Rosyjskiej” – oświadczyło rumuńskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Resort dodał, że Bukareszt poinformował sekretarza generalnego NATO i „zwrócił się o działania w celu przyspieszenia przekazania Rumunii zdolności antydronowych”.
Po wykryciu dronów w rumuńskiej przestrzeni powietrznej poderwano dwa myśliwce F-16. Ministerstwo obrony podało, że jeden z bezzałogowców wleciał nad terytorium Rumunii, był śledzony przez radary do południowej części Gałacza, a następnie spadł na dach bloku mieszkalnego. Uderzenie wywołało pożar.
Na incydent zareagowało NATO. Rzecznik Sojuszu potępił w serwisie X „lekkomyślność Rosji” i zapowiedział, że NATO będzie „nadal wzmacniać obronę przed wszystkimi zagrożeniami, w tym dronami”.
W kwietniu inny rosyjski dron spowodował szkody materialne w Gałaczu, ale wtedy nie odnotowano rannych. Rumuńskie ministerstwo obrony podało, że od początku wojny na Ukrainie fragmenty dronów znajdowano na terytorium Rumunii 47 razy, w tym 12 razy w tym roku.
Zobacz też: Rosyjskie drony naruszyły przestrzeń Rumunii. Alarm w rejonie granicy z Ukrainą
Tej samej nocy alarm przeciwlotniczy ogłoszono na całym terytorium Ukrainy. Władze na południu kraju poinformowały, że w piątek nad ranem celem ataku dronów był port Izmaił w obwodzie odeskim.
Z kolei w kontrolowanej przez Rosję części obwodu donieckiego na wschodzie Ukrainy w czwartek miało zginąć trzech pracowników służb komunalnych w ukraińskim ataku dronowym — przekazał mianowany przez Kreml szef regionu Denis Puszylin. Czwarta osoba miała zostać ciężko ranna.
Tonight, a Russian Shahed attack drone hit a NATO member state, striking a Romanian apartment building in the city of Galați. pic.twitter.com/EC8xXZTbQC
— OSINTtechnical (@Osinttechnical) May 29, 2026
BREAKING:
A Russian suicide drone has struck an apartment building in Galați, Romania.
Several Romanian civilians are wounded, with some reportedly being in serious condition.
Romania is a NATO member state 🇷🇴 pic.twitter.com/8UCJxHDekT
— Visegrád 24 (@visegrad24) May 29, 2026
Kresy.pl/BBC
































