Zastępca dowódcy pułku Azow poinformował we wtorek, że rosyjskie wojska przypuściły szturm na bronione przez Ukraińców zakłady Azowstal w Mariupolu.

W nagraniu zamieszczonym we wtorek w mediach społecznościowych zastępca komendanta pułku Azow Swiatosław Pałamar ps. „Kałyna” przekazał, że trwa intensywny szturm rosyjskich wojsk na ostatni punkt obrony Ukraińców w Mariupolu – zakłady Azowstal.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

1109.18 PLN    (5.04%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Według „Kałyny” rosyjski szturm został poprzedzony całonocnym ostrzałem artyleryjskim i bombardowaniem z powietrza.

„Wskutek tych przestępczych działań zginęły dwie cywilne kobiety a około 10 cywilnych osób otrzymało zranienia różnego stopnia” – powiedział Pałamar. Zastępca dowódcy pułku Azow nie podał, czy były straty wśród wojskowych.

Wedle jego słów, w momencie nagrywania jego komunikatu trwał „potężny szturm zakładów Azowstal przy wsparciu pojazdów opancerzonych, czołgów, z próbami wysadzenia desantu przy pomocy kutrów i dużej liczby piechoty”.

Ukraiński dowódca zapowiedział „zrobienie wszystkiego” dla odparcia szturmu. Jednocześnie wezwał do podjęcia działań w celu niezwłocznej ewakuacji osób cywilnych, które wciąż ukrywają się na terenie Azowstalu, na tereny kontrolowane przez rząd w Kijowie.

Jak informowaliśmy, w niedzielę doszło do ewakuacji do kontrolowanego przez Ukraińców Zaporoża ponad 100 cywilów, którzy opuścili Azowstal. Ewakuacja odbywała się pod egidą ONZ i Międzynarodowego Czerwonego Krzyża.

W sobotę Ukrinform podawał, że na terenie zakładów metalurgicznych Azowstal w Mariupolu wciąż znajduje się łącznie około 1000 cywilów i żołnierzy, z czego około 60 proc. stanowią ranni. Rosjanie oficjalnie podważają informacje co do liczebności cywilów, twierdząc, że jak dotąd na ich wezwania do wyjścia z ukrycia i udania się tzw. korytarzami humanitarnymi w bezpieczne miejsce, w zasadzie nikt z cywilów nie odpowiadał.

Mariupol został oblężony przez Rosjan już na początku marca. Ostatnim punktem oporu żołnierzy pułku Azow oraz ukraińskiej piechoty morskiej są znacznych rozmiarów zakłady Azowstal. Rosjanie ponad tydzień temu szacowali liczebność obrońców na około 2 tys. ludzi.

CZYTAJ TAKŻE: Putin rozkazał odwołać szturm na zakłady Azowstal w Mariupolu. Uważa miasto za „wyzwolone”

Kresy.pl / Unian

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz