Gwałtowna burza powaliła w piątek na Cmentarzu Łyczakowskim we Lwowie około 30 drzew i uszkodziła ponad 100 obiektów.

Jak podają lwowskie media, burza która 25 czerwca przeszła nad Lwowem, wyrządziła znaczne szkody na Cmentarzu Łyczakowskim. O sytuacji opowiedział w niedzielę serwisowi Galnet dyrektor muzeum „Cmentarz Łyczakowski” Mychajło Nahaj.

„Ogólnie sądzę, że ucierpiało ponad 100 obiektów. Niektóre ucierpiały mniej, niektóre więcej. Również są rzeźby, które zostały uszkodzone przez niepogodę. Ogółem na terytorium upadło około 30 drzew i 200 gałęzi różnej wielkości. Do niektórych obiektów ciężko się dostać. Toteż dopóki wszystkiego tego nie potniemy i nie zabierzemy, ciężko określić dokładną liczbę uszkodzonych obiektów” – powiedział Nahaj oceniając, że usuwanie powalonych drzew i gałęzi zajmie „kilka tygodni”.

Według Galnet przeważnie ucierpiały groby z czasów sowieckich, ale uszkodzone są też cenniejsze obiekty. Wśród najbardziej uszkodzonych jest grobowiec Ziętkiewiczów odrestaurowany kilka lat temu.

Według badacza Cmentarza Łyczakowskiego Anatolija Merkeszyna, uszkodzeniu uległ także pomnik Wojnarów, restaurowany w ubiegłym roku. „Łyczakow to wciąż ruina, z zeszłorocznej tragedii nie wyciąga się żadnych wniosków (choć dla kogo jest to tragedia?). Konieczne jest przeprowadzenie gruntownej przebudowy gospodarki zielenią, wycięcie koron drzew, posadzenie gatunków niskopiennych” – napisał Merkeszyn na Facebooku, nawiązując do podobnej w skutkach burzy w 2020 roku.

Zdjęcia szkód na Cmentarzu Łyczakowskim zamieszczono m.in. na facebookowym profilu Okręg Żołnierzy Armii Krajowej Obszaru Lwowskiego im. „Orląt Lwowskich”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

W czerwcu 2020 roku obalone przez gwałtowną burzę drzewa i gałęzie uszkodziły około 70 nagrobków na Cmentarzu Łyczakowskim, w tym wiele o wysokiej wartości artystycznej.

Przypomnijmy, że zgodnie uchwałą rady miasta Lwowa nagrobki na Cmentarzu Łyczakowskim nie uznane za zabytkowe nie podlegają ochronie, co de facto oznacza, że mogą być likwidowane zgodnie ze zwykłymi przepisami. Zniszczenia nagrobków, np. w wyniku takich nawałnic, są okazją dla władz ukraińskich do zwalniania miejsc pod kolejne pochówki i stopniowej „ukrainizacji” cmentarza. W efekcie na cmentarzu wciąż chowa się ludzi, mimo że oficjalnie ma on status muzeum, a media ukraińskie podają „ceny” miejsc na Cmentarzu Łyczakowskim.

Kresy.pl / galnet.fm

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz