W środę w godzinach porannych na polsko-ukraińskim przejściu granicznym Krakowiec-Korczowa dwóch obywateli Ukrainy rzuciło się z pięściami na funkcjonariusza Państwowej Przygranicznej Służby Ukrainy (DPSU). Napastnikom nie spodobało się, że ukraińska straż graniczna wymagała od nich okazania „zielonej karty”.

Jak podała w swoim komunikacie ukraińska straż graniczna, dwóch obywateli Ukrainy poruszając się mikrobusem marki Mercedes na ukraińskich numerach zamierzało wjechać do Polski przez przejście w Krakowcu-Korczowej. Jednak ukraińscy pogranicznicy zauważyli, że samochód nie ma wymaganego międzynarodowego ubezpieczenia, tzw. zielonej karty.

Mężczyźni głośno wyrażali oburzenie działaniami ukraińskiego pogranicznika i domagali się od niego wyjaśnień. Mimo otrzymania ich „wciąż wyrażali swoje niezadowolenie i dokonali napadu na pogranicznika, po czym zamknęli się w swoim samochodzie” – informuje DPSU.

Na opublikowanym filmie widać, że cywile kilka razy uderzyli ukraińskiego funkcjonariusza. Później odmawiali wyjścia z zamkniętego samochodu. W końcu wyciągnięto ich siłą po wybiciu okna kolbą karabinu.

Niepokornych podróżnych pociągnięto do odpowiedzialności administracyjnej za „uporczywe uchylanie się od wykonywania poleceń” funkcjonariuszy. Grozi im też odpowiedzialność karna za napaść na pogranicznika.

Jak tłumaczy w swoim komunikacie DPSU, jej funkcjonariusze od grudnia ub. roku testowo rozpoczęli sprawdzanie posiadania „zielonych kart” przy wyjeździe z Ukrainy. Obecnie sprawdzenie to odbywa się już rutynowo.

Z komunikatu DPSU wynika, że do „niestandardowych sytuacji” z powodu sprawdzania „zielonych kart” doszło również w pobliżu przejścia w Rawie Ruskiej. Kierowcy, którym kazano zakupić ten dokument zorganizowali blokadę przejścia granicznego.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

CZYTAJ TAKŻE: Ośmiu Ukraińców oskarżonych za bicie Polaków na przejściu granicznym

Kresy.pl / dpsu.gov.ua




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz