Były prezydent RP Aleksander Kwaśniewski udzielił wywiadu BBC Ukraina, w którym ostrzegł nowe ukraińskie władze przed politycznym prześladowaniem byłego prezydenta Ukrainy Petra Poroszenki. „Jeśli będzie polityczny spektakl, jest jasne, że świat nie będzie milczał” – ostrzegał Kwaśniewski.

W wywiadzie, który ukazał się w sobotę na stronie internetowej BBC Ukraina, Aleksander Kwaśniewski został m.in. zapytany o ostatnią wypowiedź Zełenskiego o tym, że „bandyci powinni siedzieć w więzieniach a nie na Malediwach”, co było aluzją do byłego prezydenta Poroszenki. Kwaśniewskiemu przypomniano też, że ukraińscy śledczy coraz częściej wzywają Poroszenkę na różne przesłuchania. „Jak pan uważa, jeśli Poroszenko zostanie aresztowany, stanie się to błędem nowej władzy” – spytał dziennikarz BBC Ukraina.

„Oczywiście zgadzam się, że wszyscy jesteśmy równi wobec prawa, jeśli były prezydent zrobił coś złego, powinien zostać pociągnięty do odpowiedzialności, ale powinno to nastąpić w ramach normalnej, niezależnej przejrzystej procedury” – odparł Kwaśniewski. Jednocześnie ostrzegł, że „w razie politycznego spektaklu świat nie będzie milczał”.

„Wiemy to już od czasu prześladowania [Julii] Tymoszenko. Poroszenko był partnerem, szanowanym partnerem wielu liderów w Europie, oni nie będą siedzieć i patrzeć. Jeśli będzie sąd, jeśli będą dowody, jest to inna sprawa, ale jeśli to będzie robione z polityczną motywacją, wówczas oczywiście wszyscy ci ludzie będą głośno o tym mówić” – mówił Kwaśniewski.

Były prezydent RP dał także Zełenskiemu radę, by nie próbował wszystkiego kontrolować, co było nawiązaniem do przejmowania przez jego obóz kolejnych ukraińskich instytucji. „W takim dużym państwie jak Ukraina jeśli prezydent myśli, że może wszystko kontrolować, to się myli i będzie popełniał wiele pomyłek” – stwierdził Aleksander Kwaśniewski. Według niego Zełenski powinien „pomóc wszystkim demokratycznym instytucjom stać się niezależnymi i profesjonalnymi”. Kwaśniewski odrzucił przy tym sugestię, że Zełenski chce zaprowadzić autorytarne rządy. „Kilka razy spotykałem się z Zełenskim i nie wygląda mi na osobę, która chce być autorytarnym liderem” – stwierdził były prezydent.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

W rozmowie odnotowano również wizytę Zełenskiego w Polsce, na której, według rozmówców, doszło do przełomu w kwestii dyskusji o sprawach historycznych. Aleksander Kwaśniewski wyraził opinię, że obecnie politycy nie powinni zajmować się historią, którą powinno oddać się specjalistom – „historykom, naukowcom, dziennikarzom i młodym ludziom”. Były prezydent uznał, że „powinniśmy znać fakty”, jednak „nie możemy tylko zajmować się historią, to byłoby wielką pomyłką”. W opinii Kwaśniewskiego ożywione kontakty pomiędzy Polakami a Ukraińcami, m.in. poprzez 1,5-milionową emigrację Ukraińców do Polski, „tworzą świetną infrastrukturę dla dobrych stosunków w przyszłości”. Były prezydent opowiedział się przy tym za stwarzaniem ukraińskim imigrantom jak najlepszych warunków pracy i życia w Polsce.

W opinii Aleksandra Kwaśniewskiego w Polsce „nikt nie będzie rozgrywać ukraińskiej karty”. Jako przykład podał kampanię wyborczą Konfederacji. „U nas jest teraz taka partia, mają poparcie 2-3%, Konfederacja, to są absolutnie nacjonaliści, kwestia ukraińska jest dla nich ważna. Ale myślę, że nawet w ich kampanii na razie niczego złego wobec Ukrainy nie było” – stwierdził były prezydent.

Aleksander Kwaśniewski jest szefem rady nadzorczej stowarzyszenia YES założonego przez ukraińskiego oligarchę Wiktora Pinczuka. Na niedawnej konferencji YES osobiście wystąpił prezydent Zełenski.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Kresy.pl / BBC Ukraina




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    Kasper1 :

    „Aleksander Kwaśniewski wyraził opinię, że obecnie politycy nie powinni zajmować się historią, którą powinno oddać się specjalistom – „historykom, naukowcom, dziennikarzom i młodym ludziom”- skoro tak to po co Panie Kwaśniewski w rocznicę września 1939 do Polski przyjechali prezydent i kanclerz Niemiec? Dlaczego cała polska prasa i wszyscy politycy tak bardzo komentowali przemówienie F. W. Steinmaiera? Dlaczego od 1970 roku za najważniejszą składową pojednania i stosunków polsko-niemieckich uznawano to co o historii mówili kanclerze, prezydenci i ministrowie RFN? Może w takim razie historia ataku na Polskę i okupacji Polski powinna zostać „oddana specjalistom, historykom, naukowcom” a pojednanie polsko-niemieckie” powinno nastąpić samo z siebie, bez niemieckich wizyt, przemówień, przeprosin itp. Wygląda na to, że (jak można się domyślać) w związku z Pana rozwiniętymi interesami na Ukrainie, chciałby Pan nie komplikować kontaktów politycznych z tym krajem i cichutko przejść do porządku dziennego nad dokonanym przez ukraińskich nacjonalistów ludobójstwem ludności wschodnich Kresów II RP, dokonanej przez neobanderowca Poroszenkę i ukraiński parlament heroizacji OUN-UPA oraz zakazu prowadzenia poszukiwań ofiar banderowskiego bestialstwa. Czyli to czego polscy politycy (oraz Pan) zawsze oczekiwali i nadal oczekują od polityków Niemiec, w przypadku Ukrainy powinno „zostać oddane historykom i naukowcom” notabene tak, jakby historycy i naukowcy przez 70 lat nie badali ludobójstwa na Kresach. Zakładam, że doskonale Pan wie, iż o to właśnie chodzi neobanderowskiej części ukraińskich polityków, negujących fakt ludobójstwa i sądzę, że Pana powyższa opinia jest skandaliczna.