Dyrektor Wywiadu Narodowego USA powiedziała podczas przesłuchania w Senacie, że Władimir Putin z biegiem czasu może zacząć wykonywać coraz bardziej „radykalne” ruchy, takie jak ogłoszenie stanu wojennego i próba uderzenia w kierunku Naddniestrza.

Jak podaje agencja Reutera, dyrektor Wywiadu Narodowego USA Avril Haines powiedziała we wtorek podczas przesłuchania w Senacie, że wojna na Ukrainie może nie skończyć się nawet wówczas, jeśli Rosja zajmie Donbas.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

8702.32 PLN    (39.55%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

„Oceniamy, że prezydent Putin przygotowuje się do przedłużającego się konfliktu na Ukrainie, podczas którego nadal zamierza osiągnąć cele poza Donbasem” – powiedziała Haines.

Według niej istnieją wskazówki, że Rosja chce wybić korytarz lądowy aż do Naddniestrza, co oznaczałoby całkowite odcięcie Ukrainy od Morza Czarnego.

Jej zdaniem Rosja nie będzie w stanie osiągnąć tego celu bez ogłoszenia mobilizacji, w związku z czym w ciągu najbliższych miesięcy można się spodziewać „nieprzewidzianych” i „potencjalnie eskalacyjnych” ruchów takich jak wprowadzenie stanu wojennego, przeorientowanie gospodarki na tory wojenne a także uderzenia na dostawy broni z Zachodu.

Haines oceniała, że Rosja jest w stanie osiągnąć większość celów krótkoterminowych na Ukrainie bez ogłoszenia mobilizacji. Są to m.in. otoczenie ukraińskich wojsk w Donbasie oraz utrzymanie korytarza lądowego do Krymu.

Na tym samym przesłuchaniu w Senacie szef Agencji Wywiadu Pentagonu gen. Scott Berrier oceniał, że wojna na Ukrainie utknęła w martwym punkcie. „Rosjanie nie wygrywają i Ukraińcy nie wygrywają, jesteśmy w sytuacji patowej” – stwierdził Berrier. Dodawał, że dotychczas zginęło od 8 do 10 rosyjskich generałów.

Naddniestrze jest zdominowanym przez ludność rosyjskojęzyczną (Rosjan i Ukraińców) regionem na terytorium Mołdawii. W czasie rozkładu Związku Radzieckiego miejscowi mieszkańcy wypowiedzieli posłuszeństwo władzom w Kiszyniowie i po krótkiej wojnie domowej zakończonej w 1992 r., wywalczyli faktyczną niepodległość. Naddniestrzańska Republik Mołdawska ma własnego prezydenta, armię, siły bezpieczeństwa, urzędy podatkowe i walutę. Naddniestrza nie uznało jednak żadne państwa, także Rosja, która jednocześnie wspiera je gospodarczo i politycznie. Oparciem separatystów jest rosyjski kontyngent wojskowy stacjonujący na kontrolowanym przez nich terytorium.

Kresy.pl / Reuters / Polsat News

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz