Sąd Konstytucyjny Litwy uznał, że bezpośrednie wybory szefów samorządów są niezgodne z ustawą zasadniczą.

Orzeczenie Sądu Konstytucyjnego Litwy przytoczył w poniedziałek polski portal na Litwie L24.lt. „Pod względem prawnym bezpośrednie wybory merów, kiedy są oni wybierani przez wspólnoty, będą możliwe wyłącznie po zmianie Konstytucji” – ocenił sąd.

Na Litwie funkcjonuje tylko jeden szczebel samorządu terytorialnego – rejonów i miast na prawach rejonów, do których należą największe ośrodki. Przez lata naczelnicy samorządów – merowie byli wybierani przez rady rejonowe i miejskie. Jednak po reformie obywatele Litwy dwukrotnie już wybierali merów swoich jednostek samorządowych bezpośrednio, poprzez głosowanie. Tak było w czasie wyborów w roku 2015 i 2019.

Co zatem stanie się z merami wybranymi dwa lata temu? Jak orzekł Sąd Konstytucyjny „merowie samorządów wybrani w 2019 roku i później będą mogli piastować swoje stanowiska do końca kadencji. Tym niemniej w 2023 roku bezpośrednie wybory merów będą możliwe wyłącznie po zmianie art. 119 Konstytucji”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Sąd ustosunkował się w ten sposób do wniosku jaki jeszcze w ubiegłej kadencji parlamentarnej złożyło 46 deputowanych ówczesnej opozycji – Związku Ojczyzny-Litewskich Chrześcijańskich Demokratów, Ruchu Liberałów Republiki Litewskiej, Partii Pracy oraz Porządku i Sprawiedliwości. Obecnie dwie pierwsze spośród tych partii tworzą koalicję rządową.

L24.lt przytoczył opinię prezesa Stowarzyszenia Samorządów Mindaugasa Sinkevičiusa, który uznał, że parlamentarzyści powinni umocować bezpośrednie wybory merów w konstytucji. Jak ocenił wybór mera w głosowaniu przez mieszkańców i niemożność jego odwołania przez radnych sprzyja stabilizacji pracy samorządów.

Czytaj także: Jak dyskryminuje Litwa

l24.lt/kresy.pl

 

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz