Nielegalni migranci umieszczeni w byłej szkole w obwodzie olickim na Litwie wszczęli bunt. Nie pozwalają na dokonywanie bieżących napraw i rozdawanie jedzenia. Domagają się m.in. oddania im telefonów komórkowych i uwolnienia.

Jak podaje portal Delfi, bunt nielegalnych migrantów umieszczonych w dawnej szkole w miejscowości Verebiejai w obwodzie olickim rozpoczął się w poniedziałek rano. Cudzoziemcy odmówili wykonywania poleceń funkcjonariuszy litewskiej policji. Prym wiodą Irakijczycy, którzy zabronili innym migrantom przyjmowania dostarczanej żywności. Jedzenia – najpierw śniadania a później obiadu – nie pozwolili brać nawet kobietom i dzieciom.

Według mera rejonu olickiego Algirdasa Vrubliauskasa niezadowolenie wśród migrantów zaczęło się ujawniać w miniony piątek – po tym, jak do Verebiejai przybyli dziennikarze jednego z komercyjnych kanałów telewizyjnych.

„Kiedy zobaczyli kamery, szybko przypomnieli sobie o swoich prawach, zaczęli krzyczeć +freedom+ i wysuwać żądania” – mówił Vrubliauskas. Jednym z żądań było przysłanie lekarza, który miał zbadać migrantów. Wymaganie to zostało spełnione. „Ale reszta wymagań, jak zwrot telefonów, nie należą do naszych kompetencji” – mówił mer rejonu olickiego.

Z doniesień Delfi wynika, że głównym żądaniem migrantów jest wypuszczenie ich z ośrodka w Verebiejai.

Migranci nie pozwalają pracownikom ośrodka na naprawienie zepsutej kanalizacji. Z toalet wylewają się nieczystości, wszędzie są śmieci.  „Teraz sami boimy się wysyłać tam pracowników, to niebezpieczne” – twierdzą miejscowe władze.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Nielegalni migranci zaczęli masowo napływać na Litwę z terytorium Białorusi w ubiegłym miesiącu. W tym roku na Litwę przybyło z Białorusi 2730 migrantów, 34 razy więcej niż w całym ubiegłym roku. Białoruskie władze nie ukrywają, że ma to związek z zaostrzeniem relacji na linii Wilno-Mińsk.

PRZECZYTAJ: Sejm Litwy uznał napływ migrantów z Białorusi za „hybrydową agresję”

Przypomnijmy, że w Dziewieniszkach w rejonie solecznickim trwa protest mieszkańców przeciwko decyzji litewskich władz o utworzeniu w centrum miasteczka ośrodka dla 500-1000 nielegalnych migrantów. Radni Samorządu Rejonu Solecznickiego, gdzie większość stanowią Polacy, jednogłośnie opowiedzieli się przeciwko tej koncepcji. Samą miejscowość zamieszkuje tylko około pół tysiąca osób, prawie wszyscy są Polakami.

Kresy.pl / delfi.lt

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz