Azerbejdżanie zajęli kolejną wieś w Górskim Karabachu

Według armeńskiej agencji informacyjnej żołnierze azerbejdżańscy wkroczyli do kolejnej wioski w spornym regionie.

Choć porozumienie rozejmowe w sprawie przerwania walki i rozgraniczenia nowych stref wpływów w Górskim Karabachu podpisano jeszcze 10 grudnia, a ostatnie oddziały ormiańskie ewakuowano z obszarów przekazanych pod kontrolę Azerbejdżanu ewakuowano jeszcze 30 listopada na południowym odcinku linii demarkacyjnej trwają napięcia. Od kilku dni trwają tam strzelaniny między Azerbejdżanami i izolowanymi ogniskami oporu Ormian, którzy nie godzą się z ustaleniami polityków.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

6527.39 PLN    (29.66%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

News.am podała, że żołnierze azerbejdżańscy zajęli we wtorek kolejną miejscowość – Hin Tager w rejonie hadruckim. Agencja powołuje się przy tym na informacje przewodniczącego tej gminy Eduarda Ajbazjana.

„We wsi znajdowali się żołnierze rosyjskich sił pokojowych, do nich podeszli Azerbejdżanie i powiedzieli, że tę wieś także sprzedano. Żołnierze sił pokojowych odeszli. Przeciwnik dyskutował z nimi przy pomocy dokumentów. On wchodzi do rejonu hadruckiego, on także sprzedany. Teraz żołnierze rosyjskich sił pokojowych jadą do Stepanakertu” – powiedział Ajbazjan.

Starosta gminy dodał – „Jeśli sprzedali mogliby nam powiedzieć, my tak długo utrzymywaliśmy te wioski. Przez 37 dni wieśniacy, ochotnicy i żołnierze pełnili utrzymywali pozycje. Powiedzieliby ludziom, żeby zabrali swoje mienie, a nie uciekali do Armenii jak żebracy. Temu rządowi trzeba wyrazić wotum nieufności”.

„To są nasze historyczne terytoria, tu są groby naszych przodków. Potrafiliśmy utrzymać ziemię naszych przodków w w 1992 roku. W całej historii Turcy nie byli w stanie zdobyć tego kawałka ziemi” – podsumował Ajbazjan.

News.am podkreśla, że ani władze Armenii, ani władze Republiki Arcachu nie skomentowały sytuacji w Hin Tager.

news.am/kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz