Grupa reporterów dostała się pod azerbejdżański ostrzał artyleryjski w Górskim Karabachu. Rannych zostało kilku dziennikarzy, w tym dwóch z francuskiej gazety Le Monde.

O incydencie z udziałem dziennikarzy poinformowały w czwartek władze Armenii. Jak podał rząd tego kraju, do ataku doszło w mieście Martuni we wschodniej części Górskiego Karabachu. Początkowo informowano o dwóch rannych dziennikarzach Le Monde posiadających francuskie obywatelstwo. „Są transportowani do szpitala miejskiego” – informował rząd Armenii.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

4261.49 PLN    (19.37%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Le Monde potwierdziło, że doszło do zranienia dziennikarzy gazety. Jak podano, znajdowali się oni w grupie kilku dziennikarzy. Towarzyszyli im korespondenci agencji AFP, którym nic się nie stało.

Według strony armeńskiej jeden z rannych Francuzów jest w stanie krytycznym i jest operowany. „Był jednym z dziennikarzy rannych w uderzeniu artyleryjskim azerbejdżańskiej armii na ratusz w Martuni” – podało armeńskie rządowe centrum informacyjne.

Armeńskie władze opublikowały również zdjęcia ostrzelanego samochodu, którym jechali dziennikarze AFP.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Według władz Armenii ranni zostali także dziennikarze dwóch armeńskich mediów.

Agencja TASS, również powołując się na armeńskie centrum informacyjne, pisze, że lekko ranny został Aram Grigorian z telewizji „Armenia”. TASS twierdzi, że ranni zostali też dziennikarze AFP. W ostrzelanej grupie miał być też zastępca redaktora naczelnego rosyjskiego kanału telewizyjnego „Dożd'” Dmitrij Jełowski. Nie jest jasne, czy wszyscy dziennikarze, którzy dostali się pod ostrzał, byli w jednej grupie.

Według MSZ Armenii w państwie tym oraz w Górskim Karabachu znajduje się obecnie ponad 200 zagranicznych dziennikarzy.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

27 września Azerbejdżan oskarżył Armenię o intensywne ostrzeliwanie pozycji azerbejdżańskiej armii. Z kolei Armenia poinformowała o ofensywie azerbejdżańskich sił zbrojnych w Górskim Karabachu i ostrzale miejscowości w tej republice, w tym jej stolicy – Stepanakertu. Od tamtej pory strony konfliktu kontynuują działania wojenne.

W czwartek Baku poinformowało, że od początku eskalacji konfliktu zginęło 16 azerbejdżańskich cywili a 55 zostało rannych. Tego dnia armeńskie ministerstwo obrony poinformowało, że armia Karabachu zestrzeliła trzy helikoptery azerbejdżańskich sił powietrznych. Według niego w trakcie przeprowadzonych ataków „wróg stracił 350-360 żołnierzy, zestrzelono trzy helikoptery, 15 pojazdów opancerzonych, system Smiercz i sześć dronów”. Baku zaprzeczyło tym doniesieniom ministerstwa obrony Armenii.

Według strony armeńskiej działania wojenne nasilają się na całej linii rozgraniczenia między Górskim Karabachem a Azerbejdżanem. Jednocześnie podano, że sytuacja na granicy armeńsko-azerbejdżańskiej jest stosunkowo spokojna.

Kresy.pl / TASS

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz