W niemieckim archiwum odnaleziono nieznane dotąd zdjęcia z niemieckiego nazistowskiego obozu śmierci w Sobiborze świadczące o tym, że służył tam osławiony ukraiński strażnik Iwan Demianiuk.

Jak podała w piątek agencja AFP, zdjęcia znaleziono w berlińskim archiwum Topografia Terroru. Co najmniej jedno zdjęcie Demianiuka było w kolekcji 350 zdjęć należących do oficera SS Johanna Niemanna, który był jednym z dziesięciu esesmanów zabitych podczas powstania więźniów w Sobiborze w październiku 1943 roku.

Niemieckie archiwum podało w oświadczeniu, że kolekcja zdjęć zapewnia nieznane dotąd spojrzenie na Holokaust oraz na niemiecki program eutanazji osób chorych i niepełnosprawnych. „Kolekcja Niemanna poszerza naszą wiedzę o Akcji Reinhard, zabiciu 1,8 miliona Żydów w obozach Sobibór, Bełżec i Treblinka” – oświadczyła Topografia Terroru.

Zdjęcia zostaną zaprezentowane w Berlinie 28 stycznia br., znajdą się także w książce wydanej tego samego dnia.

Zdaniem niemieckiej agencji dpa gdyby zdjęcia zostały odnalezione wcześniej, niemiecki proces Demianiuka mógłby mieć inny przebieg. W 2011 roku Ukrainiec został skazany na pięć lat więzienia w procesie poszlakowym za pomocnictwo w zabiciu w Sobiborze ponad 20 tys. Żydów. Demianiuk do swojej śmierci w 2012 roku zaprzeczał, że był w Sobiborze. Ukraiński zbrodniarz zmarł w niemieckim domu opieki przed uprawomocnieniem się wyroku.

Ten ukraiński esesman po wojnie mieszkał w USA jako John Demianiuk. W latach 70 ubiegłego wieku rozpoznano w nim niesławnego „Iwana Groźnego” – sadystycznego strażnika z Treblinki. W 1986 roku został on deportowany do Izraela, gdzie w procesie uznano go winnym wszystkich zarzutów i skazano na karę śmierci. Sąd Najwyższy Izraela jednak go uniewinnił, wskazując na wątpliwości, czy Demianiuk rzeczywiście był „Iwanem Groźnym”. Demianiuk stanął ponownie przed sądem, tym razem niemieckim, w 2009 roku, ponieważ niemieccy prokuratorzy doszukali się nowych dowodów przeciwko niemu.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Jak pisaliśmy, w ubiegłym roku serial dokumentalny o Demianiuku wyprodukowała amerykańska platforma Netfix. Serial wzbudził w Polsce kontrowersje z powodu użycia w nim mapy Polski w jej powojennych granicach.

Kresy.pl / news.yahoo.com / jta.org / dw.com




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz