Niemcy chcą nałożenia sankcji na osoby powiązane z cyberatakiem na niemiecki parlament, do którego doszło w 2015 roku, m.in. na szefa rosyjskiego wywiadu wojskowego (GRU) Igora Kostiukowa.

Niemcy chcą nałożenia sankcji na osoby odpowiedzialne za atak hakerski na niemiecki parlament, do którego doszło w 2015 roku – poinformował w czwartek „New York Times”. Ograniczeniami miałby zostać objęty m.in. szef rosyjskiego wywiadu wojskowego (GRU) Igor Kostiukow. Sankcjami mieliby zostać objęci także rosyjscy hakerzy, którzy brali udział w cyberataku.

Niemcy chcieliby wykorzystać w tym celu unijny mechanizm, który został wprowadzony w zeszłym roku. Umożliwia on nakładanie sankcji na poszczególne osoby, które są zaangażowane w cyberataki. Mechanizm nie został do tej pory wykorzystany w praktyce. Aby sankcje weszły w życie, muszą zostać poparte przez 27 państw członkowskich. Eksperci, na których powołuje się „NYT” zwracają uwagę, że w związku z powyższym proces może być czasochłonny.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Osoby objęte wspomnianymi sankcjami dostaną zakaz wjazdu na terytorium UE. Będzie także istniała możliwość zamrożenia ich aktywów finansowych.

Jak pisaliśmy, niemiecki dyplomata Miguel Berger poinformował w środę ambasadora Federacji Rosyjskiej w Niemczech o decyzji rządu. Berger zdecydowanie potępił cyberatak „w imieniu całego rządu”.

Niemcy planują nałożyć sankcje nie tylko na szefa GRU, lecz także na Dmitrija Badina, który jest oskarżany o przeprowadzenie cyberataków, a także na członków grupy Center 85, która uczestniczyła w opisywanych operacjach. Ich bezpośredni udział został potwierdzony przez niemieckiego Federalnego Prokuratora Generalnego. Śledztwo wykazało także, że Badin pracował wówczas dla GRU.

Badin jest członkiem grupy hakerów znanej jako „APT 28” lub „Fancy Bear”, która była odpowiedzialna m.in. za ataki hakerskie podczas kampanii wyborczej w USA w 2016 r. FBI wydało nakaz aresztowania rosyjskiego hakera.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Przedstawiciele niemieckiego wywiadu od dawna podejrzewali, że za cyberatakiem na parlament stały rosyjskie służby specjalne. Zbadanie sprawy zajęło jednak aż 5 lat. Zebrane dowody zostały przekazane na początku maja rządowi Angeli Merkel.

Jak pisaliśmy, 2 tygodnie temu Angela Merkel obciążyła Rosję odpowiedzialnością za cyberatak na Bundestag sprzed pięciu lat. Podczas pytań poselskich w niemieckim parlamencie powiedziała, że ślady prowadzą do rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU.

Zobacz także: Merkel przyznaje: „byłam celem rosyjskiego cyberataku”

nytimes.com / kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz