Niemiecki minister gospodarki  Peter Altmaier zaproponował w piątek by w przypadku przedsiębiorstw zagrożonych przejęciem przez zagraniczny kapitał w udziały w nich przejmowało państwo.

O propozycji Altmaiera napisał portal Forsal. Altamaier chcę by państwo mogło tymczasowo stawać się udziałowcem przedsiębiorstw sektora wysokich technologii. Minister chciałby w ten sposób chronić jej przed przejęciem przez zagraniczny biznes. W Niemczech doszło już do wykupienia innowacyjnych firm przez Chińczyków co wzbudziło dyskusje na temat granic wolnego przepływu kapitału.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Według Forsala koncepcja ministra Altmaiera nie spotkała się jednak z przychylną reakcję ze strony niemieckich kół przemysłowych. „Upoważnienie rządu federalnego do kapitałowego angażowania państwa w poszczególne przedsiębiorstwanie da się łatwo pogodzić z podstawowymi zasadami społecznej gospodarki rynkowej” – skomentował prezes Federalnego Związku Przemysłu Niemieckiego (BDI) Dieter Kempf. Stwierdził wręcz, ze świat biznesu „nie bierze pod uwagę państwowej opcji regresu w celu zabezpieczenia suwerenności technologicznej”.

Podobny pogląd wyraził według portalu prezes Stowarzyszenia Niemieckich Izb Przemysłu i Handlu (DIHK) Eric Schweizter.

„Nie chcemy żadnego protekcjonizmu, nie chcemy żadnych obciążeń dla gospodarki, ale chcemy zadbać o to, by nie doszło do wyprzedaży” – odpowiedział już Altmaier. Jak wyjaśnił prywatne przedsiębiorstwa zawsze będą mieć pierwszeństwo przy inwestowaniu w sektorze wysokich technologii. Tylko w przypadku braku takiej możliwości udziały w zagrożonych przejęciem miałby przejmować państwowy niemiecki bank KfW.

Czytaj teraz: Niemiecki eksport słabnie coraz bardziej

forsal.pl/kresy.pl

 

 




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz