Belgia zignorowała alert na temat szefowej kontrowersyjnej Fundacji Otwarty Dialog zamieszczony przez polskie władze w Systemie Informacyjnym Schengen (SIS) i przyznała jej prawo pobytu. Gazeta Wyborcza, która o tym poinformowała, nazwała ten fakt „porażką rządu PiS”.

Jak napisała w poniedziałek Wyborcza, Kozłowska dostała prawo pobytu na pięć lat. Oznacza to, że zastrzeżenia polskich władz wobec Kozłowskiej, charakteryzujące ją jako osobę stanowiącą zagrożenie, zostały uznane za niewiarygodne.

Mąż Kozłowskiej Bartosz Kramek, a zarazem szef rady FOD, na wieść o decyzji belgijskich władz triumfował na Twitterze: „Razem z Ludmiłą Kozłowską jesteśmy ogromnie wdzięczni belgijskim władzom. Następnym krokiem skasowanie zakazu wjazdu i kres politycznym nadużyciom SIS”. – napisał.

Jak napisało we wtorek Politico, uzyskanie przez Kozłowską prawa pobytu było możliwe po interwencji szefa frakcji liberałów w Parlamencie Europejskim Guya Verhofstadta oraz innych europarlamentarzystów, a także Lecha Wałęsy. Według Politico teraz zgodnie z prawem UE zakaz wjazdu do strefy Schengen dla Kozłowskiej powinien zostać uchylony. Jak twierdzi Do Rzeczy, powołując się na Wyborczą, nazwiska Kozłowskiej nie ma już w SIS.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Przypomnijmy, że Bartosz Kramek w lipcu 2017 roku przedstawił „plan na obalenie rządu PiS” na wzór ukraińskiego Majdanu. „Same protesty i apele nie wystarczą, dlatego konieczne jest natychmiastowe powzięcie nadzwyczajnych i stanowczych działań opartych na idei obywatelskiego nieposłuszeństwa. Nikt nie chce Majdanu i rozlewu krwi w Polsce, ale eskalacja napięcia każe brać niemal każdy, dotąd niewyobrażalny scenariusz pod uwagę – i być na niego gotowym. Jednocześnie czerwona linia dla nas musi być bardzo wyraźna: to agresja, przemoc i krew. Czy dla rządu również? Tego nie wiemy” – pisał Kramek. Jak później twierdził, jego słowa były oficjalnym stanowiskiem całej Fundacji. W sierpniu 2018 r. Kozłowska, będąca obywatelką Ukrainy, została deportowana z Belgii na wniosek władz Polski. Polskie władze uznały Kozłowską za zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego. Od tej pory była objęta zakazem wjazdu do strefy Schengen.

PRZECZYTAJ: Fundacją Otwarty Dialog zajęło się ABW. W tle pieniądze mogące pochodzić z przestępstwa

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Alert dotyczący Kozłowskiej jako pierwsze zignorowały Niemcy, które we wrześniu 2018 r. przyznały jej krótkoterminową wizę, by mogła wystąpić w Bundestagu, gdzie mówiła o „łamaniu praworządności” w Polsce. Później podobnie postąpiły władze Francji, Belgii i Wielkiej Brytanii.

Kresy.pl / GW / dorzeczy.pl / Politico




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

14 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

    • Avatar
      jwu :

      No nie przesadzaj z tym antypolonizmem belgijskim,jeżeli już to antypolonizm unijny.Bo dla przypomnienia po usunięciu z Polski i tym samym zakazie podróżowania do unii, pani Ludmyła odwiedziła wiele innych krajów UE ,gdzie była zapraszana.

      • Avatar
        zefir :

        Żaden z tych krajów UE,o których myślisz,oprócz Belgii,nie przyznał banderówce Ludmile prawa pobytu na swym terytorium na okres 5-ciu lat,więc o co ci chodzi.Owszem,zaproszenie Ludmiły do odwiedzenia to granie Polsce na nosie,ale udzielenie jej prawa pobytu na 5 lat pod wpływem kretyna Bolka i debila Verhofstadta to czysty belgijski antypolonizm.