Rumunia: Węgrzy Siedmiogrodu domagają się autonomii [+MAPA]

Główne partie etnicznych Węgrów w Rumunii proponują przyznać autonomię tej części Siedmiogrodu, w której Madziarzy stanowią autochtoniczną większość.

Demokratyczny Związek Węgrów w Rumunii, Ludowa Węgierska Partia Siedmiogrodu oraz Węgierska Partia Obywatelska, jako czołowe partie reprezentujące Madziarów zamieszkujących w Rumunii, podpisały w poniedziałek dokument w którym obwieściły dążenie do autonomii części Siemiogrodu. W podpisanym w Kluż-Napoce (węg. Kolozsvár) porozumieniu kresowi Węgrzy stwierdzają, że „trzy typy autonomii powinny stać się przedmiotem dyskusji z rumuńską większością tak szybko, jak to tylko możliwe, nawet w 2018, i ujęte w ustawodawstwie” – jak powiedział Kelemen Hunor przewodniczący Demokratycznego Związku Węgrów w Rumunii.

Węgrzy domagają się autonomii terytorialnej, administracyjnej i kulturalnej na tych terenach Siedmiogrodu, na których stanowią większość mieszkańców. Uznają, że takie rozwiązanie nie tylko przyczyni się do stworzenia lepszych warunków dla pielęgnowania węgierskiej tożsamości narodowej autochtonicznych mieszkańców Siedmiogrodu, ale też ułatwi jego rozwój ekonomiczny. Hunor dowodził, że autonomia terytorialna dla mniejszości narodowych z powodzeniem funkcjonuje w wielu państwach Europy.

System administracyjny Rumunii charakteryzuje się wysoką centralizacją. W ramach niego państwo jest podzielone na 41 okręgów nie odpowiadających historycznie ukształtowanym regionom. W związku z tym Węgrzy stanowią większość tylko w dwóch z nich – Covansa – Kovászna i Harghita – Hargita. Wiele gmin z większością ludności węgierskiej znalazło się poza tymi okręgami.

Tereny te przypadły powstałemu w XIX wieku państwu rumuńskiemu na mocy Traktatu z Trianon z 1920 r. Traktat przyznawał jednak prawo do autonomii zamieszkanego przez Węgrów Siedmiogrodu. Autonomia ta została jednostronnie zniesiona przez władze Rumunii w 1923 r.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

W ostatnich latach władze rumuńskie wprowadziły szereg dyskryminacyjnych przepisów zakazujących demonstrowania węgierskiej tożsamości narodowej poprzez publiczne śpiewanie węgierskiego hymnu czy wywieszanie węgierskiej flagi. Kontrowersje i protesty społeczne wzbudził też proces przeciw siedmiogrodzkim działaczom panwęgierskiego ruchu HVIM, których węgierska prokuratora, na podstawie zeznań jednego świadka, oskarżyła o aktywność typu terrorystycznego.

Siedmiogrodzcy Węgrzy, należący do specyficznej grupy Seklerów, od dawna domagają się połączenia w jedną administracyjną całość i nadania większych kompetencji samorządowi takiego terytorium, uwzględniających jego odrębność kulturową. W 2003 roku powstała Narodowa Rada Seklerów, która ma koordynować wysiłki różnych partii i organizacji pozarządowych w tym kierunku. Postulat autonomii terytorialnej dla zamieszkanej przez Węgrów części Siedmiogrodu popiera oficjalnie rząd i prezydent Węgier. W październiku zeszłego roku z Kelemenem Hunorem spotkał się w Kluż-Napoce sam Viktor Orbán.

Przez lata rumuńscy politycy odrzucali nawet samą możliwość rozpoczęcia dyskusji o zmianie statusu węgierskich terytoriów etnicznych. A jednak w czerwcu zeszłego roku projekty ustaw wychodzących naprzeciw postulatom mniejszości węgierskiej przygotowali rządzący Rumunią socjaldemokraci, liczący wówczas na poparcie węgierskich deputowanych w izbie niższej parlamentu i Senacie, w których Demokratyczny Związek Węgrów w Rumunii zajmuje odpowiednio 21 i 9 miejsc. Wkrótce jednak obietnice rumuńskiej partii rządzącej dotyczące rozszerzenia możliwości używania języka węgierskiego jako urzędowego na nowe gminy czy rozszerzenia zakresu edukacji w języku węgierskim, poszły w niepamięć, stąd nowa demonstracja węgierskich partii.

Czytaj także: Węgierski poseł publicznie poparł ideę polskiej autonomii na Wileńszczyźnie

Węgrzy-Seklerzy ogniem wyznaczą granicę Siedmiogrodu

Proporcja ludności Węgierskiej w gminach Rumunii i Siedmiogrodu:

balkaninsight.com/kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz