Serbowie obchodzą dzień jedności

15 września po raz drugi obchodzony jest Dzień Jedności, Wolności i Flagi Narodowej Serbów. Świętowany jest nie tylko w Serbii.

Władze Serbii uchwaliły nowe święto jeszcze w sierpniu 2020 r. W zeszłym roku jednak, ze względu na rozwijającą się pandemię koronawirusa, nie doszło do większych, oficjalnych obchodów. W tym roku będzie inaczej. Władze przygotowały bardziej okazałe uroczystości.

W belgradzkim parku Ušće zorganizowano wystawę sprzętu bojowego serbskiej armii. Odwiedził ją prezydent Serbii Aleksandar Vučić. Towarzyszyli mu minister obrony i szef Sztabu Generalnego. Główna uroczystość obejmie przelot śmigłowców nad Placem Sawy gdzie z przemówieniami wystąpi sam Vučić ale też patriarcha serbskiej cerkwi Porfirije oraz członek Prezydium Bośni i Hercegowiny z ramienia jej serbskich mieszkańców Milorad Dodik, jak podał portal b92.net. Po ich przemówieniach odbędzie się krótki koncert i pokaz sztucznych ogni.

Obecność w Belgradzie tego ostatniego polityka podkreśla panserbski charakter święta, które będzie oficjalnie obchodzone także w Republice Serbskiej będącej częścią BiH. Obchody święta w w jej stolicy Banja Luce rozpoczęto jeszcze we wtorek wieczorem, kiedy z przemówieniem wystąpił Dodik, a także przedstawiciele władz serbskiego subiektu BiH.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Jednak ludność serbska świętuje także tam, gdzie nie dysponuje taką autonomią terytorialną jak w Bośni i Hercegowinie. Trójkolorowe serbskie flagi narodowe pojawiły się także w Czarnogórze, która w ostatnich latach jest areną ostrych konfliktów tożsamościowych między miejscowymi Serbami i Czarnogórcami poczuwającymi się do związków kulturowych z Serbią, a Czarnogórcami nastawionymi antyserbsko. Szczególnie dużo serbskich flag wywieszono na ulicach Budvy. Parlamentarzysta opozycyjnej czarnogórskiej Demokratycznej Partii Socjalistów oskarżył władze kraju o to, że popierają „ideologię Serbskiego Świata”, zrelacjonował portal Balkan Insight.

Znacznie ostrożniej wypowiadał się przewodniczący Serbskiej Rady Narodowej w Chorwacji Milorad Pupovac, który we wtorek obiecywał „zrobić wszystko, aby jutrzejsza data w żaden sposób nie zakłóciła relacji w Chorwacji, a także relacji między Chorwacją a Serbią”. Sam prezydent Chorwacji Zoran Milanović wezwał obywateli serbskiego pochodzenia by nie wywieszali serbskich flag.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Na skutek rozpadu Jugosławii wiele ziem zamieszkanych przez Serbów znalazło się poza granicami nowej Jugosławii, która następnie nadal się dzieliła. W Bośni i Hercegowinie zamieszkuje prawie 1,5 mln Serbów, w Czarnogórze 178 tys., w Chorwacji 186 tys., w Słowenii 38 tys., zaś w Macedonii Północnej 35 tys. W Kosowie, które Serbia nadal uważa (podobnie jak część państw świata) za swoje terytorium, ale nad którym nie sprawuje kontroli, zamieszkuje dziś 140 tys. Serbów.

Czytaj także: Chorwaci i Serbowie nie mogą żyć w zgodzie

b92.net/balkaninsight.com/kresy.pl

 

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz