Premier Izraela wezwał do kontynuowania „bezkompromisowej” polityki wobec Iranu. Według agencji Reutera jest to sygnał wysłany szykującemu się do przejęcia rządów w USA Joe Bidenowi.

Podczas uroczystości upamiętniającej pierwszego premiera Izraela Davida Ben-Guriona Netanjahu powiedział, że nie powinno być powrotu do „poprzedniego” porozumienia nuklearnego z Iranem.

Kresowy Przegląd Tygodnia

Zgoda RODO: Wyrażam zgodę na wykorzystywanie przez FUNDACJA KOMPANIA KRESOWA, ul. Gen. Władysława Sikorskiego 166 / 0.03, 18-400 Łomża moich danych osobowych przesłanych w niniejszym formularzu w celu otrzymywania informacji drogą elektroniczną.
Możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie, klikając link w stopce naszych e-maili.

„Musimy trzymać się bezkompromisowej polityki, aby zapewnić, że Iran nie opracuje broni jądrowej” – powiedział izraelski premier.

Netanjahu powiązał też niedawne polepszenie stosunków Izraela z szeregiem państw arabskich ze „zdecydowanym stanowiskiem Izraela wobec nuklearyzacji Iranu” i jego sprzeciwem wobec porozumienia JCPOA z Iranem.

W swojej mowie Netanjahu nie wymienił Joe Bidena, ale jak pisze Reuters, jego komentarze zostały szeroko zinterpretowane przez izraelskie media jako przesłanie do przyszłego prezydenta USA, aby nie wprowadzał ponownie Stanów Zjednoczonych do porozumienia JCPOA.

Reuters przypomniał, że w trakcie kampanii wyborczej Biden zapowiadał powrót USA do porozumienia nuklearnego pod warunkiem, że Iran ponownie zacznie go przestrzegać. Obiecywał też współpracę z sojusznikami „w celu wzmocnienia i rozszerzenia tego porozumienia, jednocześnie skuteczniej sprzeciwiając się innym destabilizującym działaniom Iranu”.

Decyzją Donalda Trumpa USA wycofały się z porozumienia JCPOA w maju 2018 roku i nałożyły na Iran szeroko zakrojone sankcje.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Jak pisaliśmy, po ogłoszeniu zwycięstwa wyborczego Joe Bidena w partii Likud pojawiły się obawy, że Netanjahu zapłaci za szczególnie bliskie stosunki z Donaldem Trumpem. „Teraz będą rozmawiać o tym, jak Netanjahu zerwał więzi z Demokratami, jaką cenę wszyscy zapłacimy i jak on – który zna Amerykę lepiej niż ktokolwiek inny – postawił na niewłaściwego konia” – relacjonował portal Times of Israel powołując się na anonimowego członka Likudu. Według portalu członkowie partii Netanjahu uważają też, że USA na czele z Bidenem będą bardziej ostrożne w starciach z instytucjami ONZ w imieniu Izraela.

Kresy.pl / reuters.com / jpost.com

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz