Przedstawicielka Tichanowskiej: białoruska opozycja nie chce zrywać więzi Białorusi z Rosją

Maria Kolesnikowa, przedstawicielka sztabu wyborczego Swietłany Tichanowskiej i członkini opozycyjnej Rady Konsultacyjnej zaprzeczyła, że białoruska opozycja ma zamiar zerwać związki Białorusi z Rosją. Wcześniej oskarżał ją o to Aleksandr Łukaszenko.

Kolesnikowa powiedziała w rozmowie z rosyjską agencją Interfax, że w przypadku dojścia do władzy białoruska opozycja nie zamierza wychodzić z dotychczasowych umów międzynarodowych z krajami partnerskimi, w tym z Rosją. „Jesteśmy konstruktywnie nastawieni do wszystkich partnerów zewnętrznych Republiki Białoruś. Uważamy, że wszystkie istniejące porozumienia powinny być przestrzegane” – mówiła Kolesnikowa.

Przedstawicielka Swietłany Tichanowskiej potwierdziła gotowość opozycji do „budowania wzajemnie korzystnych stosunków, ze wszystkimi krajami partnerskimi, oczywiście także z Federacją Rosyjską”.

Odnosząc się do zarzutów Aleksandra Łukaszenki, który oskarżył opozycję o zamiar zlikwidowania rosyjskich obiektów wojskowych oraz wycofania kraju z Państwa Związkowego z Rosją i Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym, Kolesnikowa powiedziała, że sprawy te w ogóle nie są brane pod uwagę. „Wypowiedzi Łukaszenki traktujemy jako próbę manipulacji i oszustwa” – powiedziała opozycjonistka.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Jak pisaliśmy, w poniedziałek sformowano Radę Koordynacyjną, która ma stanowić sztab polityczny Tichanowskiej, która przebywa obecnie poza granicami Białorusi, ale aspiruje do objęcia władzy w swojej ojczyźnie. W jej skład weszli politycy starych organizacji opozycyjnych, ale tez ludzie kultury, naukowcy czy przedsiębiorcy. Kolesnikova mówiła wcześniej, że rada nie jest partią polityczną, ale strukturą otwartą, do której mogą dołączyć „liderzy różnych środowisk”. Ciało to utworzono w celu pokojowego przejęcia władzy po wyborach prezydenckich, których oficjalnego wyniku białoruska opozycja nie uznaje.

Kresy.pl / Interfax

Czytaj kolejny artykuł
2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz