Mieszkańcy Brześcia znów protestowali przeciw fabryce akumulatorów [+FOTO]

Grupa mieszkańców Brześcia po raz kolejny wyszła na ulice by wyrazić swój sprzeciw wobec budowy w mieście fabryki akumulatorów.

Protesty przeciw chińskiej inwestycji w białoruskim mieście leżącym na granicy Polski trwają od zimy zeszłego roku. Ich uczestnicy uważają, że władze pozwoliły na ulokowanie fabryki akumulatorów zbyt blisko bloków mieszkalnych. Przy produkcji tego rodzaju urządzeń używa się kwasu i ołowiu, które mogą być niebezpieczne dla zdrowia człowieka. Inwestycja spowodował, że regularnie w niedzielę w centrum miasta pojawiają się przeciwnicy fabryki. Ponieważ władze nie dają zgody na organizowanie kolejnych zgromadzeń publicznych, obywatele nazywają swoje wystąpienia uliczne zbiórkami w celu „karmienia gołębi”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Także 24 lutego około południa na głównym placu miejskim – Placu Lenina pojawiło się 150-180 osób, jak relacjonuje białoruska sekcja Radia Wolna Europa – Radio Svaboda. Około godziny 12.40 zebrani ruszyli pochodem na ulicę Sowiecką pod gmach kina „Biełaruś”. Już po raz trzeci przeciwnicy fabryki akumulatorów maszerowali taką trasą. Protest zakończył się około godziny 13.20, kiedy to manifestanci rozeszli się do domów.

Jeszcze przed rozpoczęciem manifestacji zatrzymany przez milicję został jeden z głównych animatorów kampanii protestacyjnej, brzeski bloger Aleksandr Kabanow. Pierwszy wyrok za protesty przeciwko inwestycji Kabanow usłyszał w lutym zeszłego roku. Działacz został przewieziony na posterunek milicji i wypuszczony wkrótce po zakończeniu protestu, około godziny 14.

svaboda.org/kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz