Już trzecią noc z rzędu na Białorusi trwają uliczne protesty przeciwników Aleksandra Łukaszenki nie uznających jego ogłoszonego oficjalnie wyborczego zwycięstwa.

Głównym ośrodkiem protestu pozostaje stolica państwa Mińsk. Podobnie jak w poniedziałkowy wieczór jednym z głównych punktów zbornych protestujących było skrzyżowanie Prospektu Puszkińskiego i ulicy Prytyckiego. Jeszcze przed nastaniem wieczora do Mińska wjechała kolumna sprzętu wojskowego. Według komentatorów w ten sposób władze przygotowywały się do burzenia ewentualnych barykad, które już poprzedniego wieczora próbowali ustawiać manifestanci.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Siły bezpieczeństwa przyjęły we wtorek nową taktykę. Tym razem ich celem stają się także kierowcy, którzy próbują blokować główne drogi Mińska ustawiając się w długie kolumny. Według relacji funkcjonariusze OMON z pomocą milicjantów drogowych wyciągają takich kierowców z samochodów.

Wydaje się jednak, że grupy ludzi na protestujących na ulicach Mińska są dzisiaj mniejsze niż był w wieczór niedzielny i poniedziałkowy. Walerij Cepkało, który nieskutecznie próbował zarejestrować swoją kandydaturę na niedzielne wybory i którego żona była jedną z działaczek sztaby wyborczego kandydatki Swietłany Tichanowskiej przyznał, że nikt nie wyznacza już protestującym punktów zbornych. Jak twierdzi, opozycjoniści przestali wysyłać tego rodzaju informacje, gdyż powodowały one przerzucanie do tych miejsc silnych oddziałów służb bezpieczeństwa. Podobnie jak w poprzednie wieczory wystąpienia są rozproszone i odbywają się z dala od centrum białoruskiej stolicy.

Jeszcze przed godz. 20 w centrum miasta próbowali zgromadzić się także mieszkańcy Grodna. Jednak według mieszkańca tego miasta i działacza Związku Polaków na Białorusi Andrzeja Poczobuta, który także udzielił wywiadu kanałowi Nastojaszczeje Wriemia twierdził, że miejscowi funkcjonariusze bardzo energicznie przychwytywali grupy osób kierujących się na głównym plac miasta. Zatrzymanych kładziono twarzami do ziemi.

Także jeszcze przed godz. 20 doszło do „masowych zatrzymań” w Bobrujsku na ulicy Mińskiej jak twierdzi portal Svaboda.org. Również tam przeciwnicy Łukaszenki nie zdołali dotrzeć do głównego placu miasta. Do szybkich zatrzymań przystąpiono doszło też w Brześciu, gdzie poprzedniej nocy miały miejsce intensywne starcia między milicją a protestującymi. Także tym razem doszło do bijatyki. Do manifestacji zatrzymań doszło również w mieście obwodowym na północnym-wschodzie kraju – Witebsku.

youtube.com/svaboda.org/kresy.pl

 




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz