Departament Stanu USA zgodził się na ewentualną sprzedaż znacznej ilości ciężkiego uzbrojenia Tajwanowi, który władze ChRL uważają za swoją zbuntowaną prowincję.

Według „Rzeczpospolitej” amerykański resort polityki zagranicznej zaaprobował możliwość sprzedaży władzom na Tajwanie 108 czołgów Abrams i  250 pocisków do wyrzutni ziemia-powietrzne typu Stinger. Departament Obrony wycenił transakcję na 2,2 mld dol. Władze USA podjęły taką decyzję mimo sprzeciwu Chińskiej Republiki Ludowej, która uznaje Tajwan za zbuntowaną prowincję.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Portal „Rzeczpospolitej” przypomniał we wtorek, że w zeszłym miesiącu Ministerstwo Spraw Zagranicznych ChRL uznało ewentualną sprzedaż uzbrojenia Tajwanowi przez USA za „bardzo delikatną i szkodliwą”, która narusza przyjętą przez USA zasadę „jednych Chin” czyli nieuznawania państwowości Republiki Chińskiej na Tajwanie. Jednak Departament Obrony zbył zastrzeżenia Pekinu uznając, iż transakcja „nie naruszy podstawowej równowagi wojskowej w regionie”. Ze strony Tajwanu, rzecznik prezydent Tsai Ing-wen zadeklarował, że to nieuznawane państwo „będzie nadal pogłębiać więzy w zakresie bezpieczeństwa z USA”.

W trakcie wojny domowej armia Komunistycznej Partii Chin wyparł siły rządzącego Chinami Kuomintangu na wyspę Tajwan i w 1949 proklamowała w Pekinie Chińską Republikę Ludową. Kuomintang utrzymał na Tajwanie struktury dawnej Republiki Chińskiej, jednak kolejne państwa świata cofały jej uznanie prawne, także USA uznały ChRL jako jedyne państwo chińskie. W 1971 r. ChRL zajęła miejsce Republiki Chińskiej w ONZ. Mimo to Waszyngton zapewnił militarną osłonę strukturom separatystycznego państwa na Tajwanie.

Czytaj także: „Rzeczpospolita”: Polska wesprze USA wobec Rosji, Iranu i Chin w zamian za większą obecność wojskową

rp.pl/kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz