Kongres USA uznał rzeź Ormian za ludobójstwo

Senat USA poparł w czwartek rezolucję uznającą zbrodnie popełniane na Ormianach w Imperium Osmańskim w latach 1915-1917 za ludobójstwo. Tym samym stało się to stanowiskiem całego Kongresu USA.

Jak podała agencja Reutera, senatorowie jednomyślnie poparli rezolucję w tej kwestii przyjętą w październiku przez Izbę Reprezentantów.

Agencje informacyjne są przekonane, że dzisiejsza decyzja Senatu jeszcze bardziej pogorszy stosunki amerykańsko-tureckie. W listopadzie br. podczas wizyty w Białym Domu prezydent Turcji Recep Erdogan mówił, że „niektóre wydarzenia historyczne i zarzuty są wykorzystywane do wysadzenia” relacji między Turcją a USA. Jak pisaliśmy, gdy rezolucję dotyczącą ludobójstwa Ormian przyjęła Izba Reprezentantów, ambasador USA w Ankarze został wezwany do tureckiego MSZ.

Republikańscy senatorowie kilkakrotnie blokowali do tej pory przyjęcie rezolucji pod wpływem sugestii Białego Domu. Dzisiejsze głosowanie oznacza więc zmianę w amerykańskiej polityce w tej kwestii.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Rezolucja przyjęta wcześniej przez Izbę Reprezentantów zaleca, by upamiętnianie ludobójstwa Ormian, włącznie z zachęcaniem do edukowaniu o nim, należało do polityki USA. Amerykańskie władze mają też odrzucać wszelkie próby wciągania USA w zaprzeczanie ludobójstwu Ormian.

24 kwietnia 1915 roku w Imperium Osmańskim, z inicjatywy ówczesnego ministra spraw wewnętrznych Talaata Paszy, zapadł rozkaz ws. masowych wysiedleń i mordów na Ormianach. Talaat Pasza, który był inicjatorem masowych mordów i deportacji pisał, że każdy kto sprzeciwi się decyzji władz, nie może być urzędnikiem państwowym. Zbrodnie popełniane na Ormianach w latach 1915-1917 w Turcji mogły pochłonąć około 1,5 mln ludzi. Rzeź Ormian jest drugim po Holocauście najlepiej udokumentowanym i opisanym ludobójstwem dokonanym przez władze państwowe na grupie etnicznej w czasach nowożytnych.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

CZYTAJ TAKŻE: Dr Domanasiewicz: Ludobójstwo Ormian to wydarzenie bez precedensu w historii ludzkości

Kresy.pl / Reuters / AFP




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

6 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    Piotrx :

    „Rzeź Ormian jest drugim po Holocauście najlepiej udokumentowanym i opisanym ludobójstwem”

    Po pierwsze dlaczego drugim skoro do dzisiaj nie potrafiono podać rzetelnych danych nt. liczby ofiar tzw. „holokaustu”

    Po drugie nie powinno się używać propagandowego określenia „Holokaust” (do tego pisanego z dużej litery) tylko eksterminacja względnie wyniszczanie żydów.
    Zawłaszczony przez „przemysł holokaustu” termin „Holokaust” sakralizuje wyłącznie żydowskie ofiary II WS a umniejsza znaczenie ofiar pochodzących z innych narodów.

    Ponadto tak się składa,że termin „Holokaust” (ofiara całopalna) w znaczeniu masowego wyniszczania ludzi został po raz pierwszy użyty przez cudzoziemców którzy, którzy już pod koniec XIX stulecia oburzali się na wieść o masakrach (faktycznym paleniu ludzi żywcem) , jakich dokonywano wówczas na Ormianach. Amerykańska misjonarka Corinna Schattuck, która była świadkiem spalenia żywcem prześladowanych Ormian, w liście do siostry pisała: „Nie sposób opisać mdlącego smrodu, jaki się wydobywał z gregoriańskiego kościoła, w którym dokonał się Holocaust”.

    „…Ormianie szukali często azylu przed krwawymi rzeziami w budynkach kościelnych, a te nie były oszczędzane przez Turków. W wielkiej ormiańskiej katedrze w Urfie, która mogła pomieścić w swoich murach ponad 8 tysięcy ludzi, oprawcy spalili około 3 tysięcy chroniących się tam chrześcijan. Przed egzekucją naigrawali się jeszcze z Chrystusa, wołając do zamkniętych wewnątrz Ormian: „Niechże Chrystus udowodni teraz, że jest większym prorokiem niż Mahomet”. …..

    Jak informował brytyjski dyplomata, G. H. Fitzmaurice, nawet po upływie dwóch miesięcy od tej masakry czuć było w całym mieście nieznośny swąd spalonych ludzkich ciał…”

    (G.Kucharczyk – „Pierwszy Holokaust XX wieku”)

  2. Avatar
    Piotrx :

    „Przyczyna wrzenia światowego” – H.A.Gwynne

    „…Ci rewolucjoniści, co zawładnęli Konstantynopolem i zrzucili z tronu Abdul Hamida, zaprzedali kraj swój Niemcom w niewolę. Enwer i Talaat wraz z innymi byli narzędziami w rękach Bibersteina i Wangenheima. Rewolucja turecka była dzwonem pogrzebowym, dla Tureckiego Cesarstwa. Jednym słowem przykład Turcji uczy nas, że rewolucja zamiast stać się zdrowym, choć silnym wstrząśnieniem, może też być jedynie karą. Rewolucja turecka, możemy to stwierdzić z całą pewnością, była dziełem konspiracji masońsko-żydowskiej. Młodoturcy składają się wyłącznie z Żydów, Greków i Amerykanów i z początku nie cieszyli się wcale powodzeniem; dopiero gdy się zetknęli z kontynentalną masonerią, ruch ich znacznie się spotęgował. Znajdujemy obszerny opis przebiegu tej sprawy w masońskim piśmie Acacia (z pazdziernika 1908 r. Nr 70).Tajny młodo-turecki komitet został założony i cały ruch był prowadzony z miasta Saloniki, gdzie mieszka największy procent żydów w Europie gdyż na 110 000 ludności jest 70 000 żydów, dlatego nadawało się najlepiej do propagandy. Było też w Salonikach dużo lóż masońskich, gdzie rewolucjoniści mogli swobodnie działać i skutecznie pracować.

    Były one pod opieką europejskiej dyplomacji, sułtan wobec tej działalności zupełnie bezbronny musiał się biernie przyglądać temu, jak władzę jego podkopują i prowadzą do jej zaniku.To samo pismo Acacia twierdzi w 1907 r. że choć masoneria była zakazana w Turcji, w samych Salonikach znajdowały się dwie loże pod władzą Wielkiego Wschodu włoskiego, zwane Macedonia Risorta i Labor et Lux; pierwszą z nich założył salonicki żyd Emanuel Carasso, który należał do komisji, co zmusiła pózniej Abdul Hamida do abdykacji.Dalsze informacje o działaniu masonerii w rewolucji tureckiej znajdujemy w dzienniku paryskim „Temps” z 20 sierpnia 1908; podano tam interwiewy (wywiady) z jednym z głównych członków masońskiego komitetu „Unia i Postęp” Refik Bejem. Gdy korespondent Temps’a zapytał jaką rolę grała masoneria w rewolucji, odpowiedział: „Prawda, żeśmy mieli moralne poparcie masonerii zwłaszcza włoskiej. Loże włoskie: Macedonia Risorta i Labor et Lux wielkie nam oddały przysługi i dały nam schronienie. Zbieraliśmy się tam jako masoni, gdyż wielu z nas jest masonami, ale zwłaszcza w tym celu aby się zorganizować… Oprócz tego w tych lożach rekrutowaliśmy wielu pracowników, bo oni tak umieją zbadać każdego, że byli dla komitetu wielką pomocą. W Konstantynopolu domyślali się naszej roboty Salonickiej, ale daremnie agenci starali się wtargnąć do nas. Zresztą loże te, poparte przez Wielki Wschód włoski, miały obiecaną pomoc, w razie potrzeby, ambasady włoskiej”.Komitet młodoturecki „Unia i Postęp” zachował po rewolucji swój charakter masoński i po większej części żydowski. Znamiennym szczegółem, świadczącym o tych tajnych wpływach, jest fakt protestu prezydenta Izby posłów Ahmeda Riza Bey’a przeciw temu, aby słowo „Allah” było użyte przy odebraniu przepisanej przez konstytucję przysięgi, a to dlatego, że podobnie jak Machado w Portugalii, był pozytywistą. Jest to znowu ciekawy szczegół wspólny rewolucyjnej Portugalii i rewolucyjnej Turcji. Nastała potem kontrrewolucja w 1909 roku i trzeba na to zwrócić uwagę, że 13 kwietnia tego samego roku, wybuchnęły rozruchy, które komitet przypisywał Abdul Hamidowi, które zaś w rzeczywistości były wywołane przez wojska należące do Salonickiego komitetu; pod komendą żyda i masona pułkownika Renzi Bey’a. W każdym razie, gdy kontrrewolucja została złamana, komitet Unii i Postępu, a raczej jego żydowscy członkowie coraz większe pozyskiwali wpływy: Djawid Bey minister finansów, Talaat Bey prezydent komitetu, ten sam co najwięcej się przyczynił do opanowania Turcji przez Niemców przygotowując tym samym jej ruinę, Djahid Bey, redaktor Tanina, – wszyscy byli masonami, a pierwszy z nich był żydem. Loże masońskie rosły w Konstantynopolu, jak grzyby po deszczu, i l kwietnia 1909 roku zebrało się tam ich 45, żeby utworzyć „Wielki Wschód Ottomański”; Mahomeda Orphi paszę wybrano na Wielkiego Mistrza; a wśród wybranych członków, widzimy najwyższych dostojników tureckich: Dawida Cohena, Rafaela Ricci, Mikołaja Forte, Marchione Jakuba Souhami, Jerzego Sursocka. Żyd Djawid, gdy został ministrem finansów, wybrano go na mistrza jednej z lóż w Konstantynopolu. Nastał terror i ogarnęła trwoga wszystkich. Jakże nie widzieć tutaj łączności Konstantynopola z Moskwą i Budapesztem? Ministerium policji zostało skasowane, zastąpiono je „Departamentem Bezpieczeństwa Publicznego”, według republikańskiej metody francuskiej rewolucji i na czele jego postawiono masona Ghalid Beya. Godne uwagi jest to ciekawe naśladowanie francuskiej rewolucji przez młodoturków: tworzy niejako nić, łączącą wszystkie rewolucyjne organizacje……”