Hasan Rowhani, prezydent Iranu powiedział w niedzielę, że USA wycofując się z porozumienia nuklearnego „pogwałciło zasady moralne”.

Rowhani powiedział podczas spotkania z prezydentem Sri Lanki Maithripalą Siriseną: Rezygnacja Stanów Zjednoczonych (…) jest pogwałceniem zasad moralnych, prawidłowego sposobu prowadzenia polityki i dyplomacji oraz międzynarodowych regulacji.



Prezydent Iranu dodał: Jeśli pozostałe pięć krajów będzie nadal stosować się do umowy, Iran pozostanie stroną porozumienia pomimo decyzji USA.

Już wcześniej, tuż po tym, jak prezydent USA Donald Trump ogłosił wyjście Stanów Zjednoczonych z umowy nuklearnej z Iranem (JCPOA), irański prezydent Hassan Rowhani  oświadczył, że Teheran dalej trzyma się tego porozumienia.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Prezydent Iranu ogłosił również, że polecił rozpoczęcie negocjacji z pozostałymi sygnatariuszami porozumienia, ostrzegając, że jest „mało czasu”, aby utrzymać porozumienie. Dodał, że jeśli negocjacje zakończą się niepowodzeniem, to Iran w najbliższych tygodniach zacznie wzbogacać uran „bardziej niż do tej pory”.

Prezydent USA Donald Trump ogłosił we wtorek w Białym Domu, że Stany Zjednoczone wycofują się z porozumienia JCPOA i wprowadzają ponownie sankcje przeciw Iranowi. Trump argumentował, że w ten sposób chce powstrzymać Iran przed pozyskaniem broni jądrowej. Według niego, porozumienie JCPOA pozwoliło Iranowi na zgromadzenie środków na „wspieranie terroryzmu” w regionie Bliskiego Wschodu.

Irańska państwowa stacja telewizyjna oświadczyła, że decyzja Trumpa ws. wycofania się USA z JCPOA jest „nielegalna, bezprawna i podważająca porozumienia międzynarodowe”.

W trakcie swojego wystąpienia w Białym Domu, Trump stosował bardzo ostrą retorykę. Wielokrotnie mówił, że „irański reżim” to „eksporter międzynarodowego terroryzmu”, który gnębi i zniewala swoich obywateli. Samo porozumienie JCPOA było jego zdaniem z gruntu błędne, a także jednostronne.

Kresy.pl / forsal.pl

Reklama

Tagi: , , ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.





Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz